[#patronat] Maciej Brzeziński, Junkier [Wydawnictwo Niebieskie]

 

Maciej Brzeziński, Junkier [Wydawnictwo Niebieskie]

Czego szukacie w kryminałach retro? Ja - co oczywiste - kryminalnej zagadki, ale też wszelkich smaczków z przeszłości dotyczących miejsca akcji. Bardzo lubię, gdy specyfika społeczno-historyczna miejsca jest na tyle integralną częścią zagadki, że nie dałoby się akcji z łatwością przenieść gdziekolwiek indziej. Mam już za sobą lekturę dwóch powieści Macieja Brzezińskiego, z których jedna jest powieścią historyczną, a druga kryminałem, i wiem, że świetnie wykorzystuje on swoją wiedzę o przeszłości do konstruowania opowieści. Dlatego po nowej książce pt. Junkier również spodziewałam się jakości. 

Poznań, koniec XIX stulecia. Seria zbrodni burzy złudny spokój miasta. Począwszy od szanowanego lekarza, przy każdej z ofiar, których z pozoru nic nie łączy, policja znajduje sztylet z tajemniczą inskrypcją.

Gottfried Langer, komisarz kryminalny pruskiej policji podąża tym tropem. Z pomocą polskiego antykwariusza dociera do informacji o tajnym stowarzyszeniu, które od blisko pięciuset lat na własną rękę wymierza sprawiedliwość, zacierając granicę między katem a ofiarą. Czy to możliwe, że organizacja wciąż pozostaje aktywna?

Co ze sprawą ma wspólnego polski mecenas, podupadły majątek rodzinny i tyle tajemnicza, co wpływowa Madame Lotte?

Powieść okazała się fascynującą podróżą do Poznania z końca XIX wieku. Łączy w sobie cechy klasycznego kryminału z głębokim rysem historyczno-obyczajowym. Autor z niezwykłą precyzją odtwarza realia 1890  roku, tworząc wielowymiarowy portret miasta i jego mieszkańców, a także panujących w nim nastrojów, zwłaszcza napięć między żyjącymi pod zaborem Polakami a zaborcami, nie tylko tymi u władzy. 

Koloryt Poznania i duszna atmosfera epoki

Najmocniejszą stroną powieści jest mistrzowskie oddanie topografii i klimatu dawnego Poznania (ówczesnego Posen). Czytelnik wraz z bohaterami przemierza autentyczne ulice, takie jak Sankt Martinstrasse (Święty Marcin), Wilhelmstrasse (Al. Marcinkowskiego) itp. Autor dba o szczegóły, opisując miejsca, które stanowiły o prestiżu miasta: od eleganckiego Hotelu Francuskiego i Hotelu Bazar, po gwarne kawiarnie, jak Café Beely czy piwiarnie serwujące piwo z Kobylepola. Epoka została tu przedstawiona jako czas wielkiej wiary w postęp, symbolizowany przez nowinki techniczne, takie jak telegraf czy telefon, które budziły w mieszkańcach mieszane uczucia. Jednocześnie pod tą warstwą elegancji kryje się mrok – zbrodnie popełniane są tu z pewnym „smakiem”, a śledztwo prowadzi nas w miejsca dalekie od salonowego blasku, jak chociażby na  Chwaliszewo czy Śródkę.

Zagadka kryminalna i mroczne sekrety

Intryga zawiązuje się wokół serii brutalnych morderstw, których ofiarami padają osoby z pozoru zupełnie ze sobą niezwiązane: niemiecki chirurg, polski urzędnik pocztowy, rusznikarz z Nowego Tomyśla i żydowski kelner. Kluczem do zagadki jest pozostawiany przy zwłokach sztylet z wyrytymi literami S.S.G.G., symbolem średniowiecznego sądu kapturowego – Vehmgericht. Ze sprawą zmierzyć muszą się śledczy, którzy po nitce do kłębka próbują dociec prawdy.

Główny bohater, komisarz Gottfried Langer, to postać niejednoznaczna; potomek starej kupieckiej rodziny z Prus Wschodnich, który zmaga się z traumatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa i nadużywaniem alkoholu. Może i brzmi to sztampowo, ale to wcale nie jest banalna postać. Śledztwo, prowadzące Langera do majątku pruskiego junkra Maksymiliana von Schöneberga w Gaju pod Śremem, odkrywa systemową deprawację ukrytą pod maską filantropii i patriotyzmu.

Kwestie narodowościowe i społeczny tygiel

Powieść wnikliwie analizuje relacje polsko-niemiecko-żydowskie w realiach zaboru pruskiego. Brzeziński unika czarno-białych podziałów, pokazując, że codzienne życie w Poznaniu polegało na współistnieniu tych grup w jednej przestrzeni miejskiej. Stosunki były napięte, ale po każdej ze stron zdarzali się trzeźwo myślący ludzie, wychodzący w postrzeganiu poza narodowościowe schematy. Symbolem tych dylematów jest postać Robert Obarymskiego, młodego polskiego posterunkowego. Służy on w pruskiej policji, wierząc, że walka z przestępczością stoi ponad podziałami narodowymi, choć musi mierzyć się z niechęcią własnego ojca i brakiem perspektyw na szybki awans. Wątek polskiego adwokata Matuszewskiego oraz kwestia sprzedaży ziemi w ręce niemieckie (reakcja na działalność Komisji Kolonizacyjnej) pokazują, jak polityka i honor narodowy wpływały na losy jednostek.

Kryminał retro

Powieść świetnie wpisuje się w gatunek kryminału retro, a autor dba o to, by obie warstwy - czyli historyczne realia oraz zagadka kryminalna, były odpowiednio wyeksponowane i ściśle ze sobą splecione. Żadna nie jest traktowana pretekstowo, a wątki prowadzone są spójnie i z pomysłem. Jakkolwiek brzmi to banalnie, tę powieść bardzo dobrze się czyta i można tu znaleźć wiele interesujących kwestii i postaci. Do moich ulubionych należy właścicielka domu uciech, która może i poszła drogą "najstarszego zawodu świata", ale jest ciekawą kobietą i wykuwa dla siebie miejsce na świecie, wykorzystując wszystkie karty, jakie dało jej życie.

Junkier to pozycja obowiązkowa dla miłośników kryminałów retro. Maciej Brzeziński stworzył dzieło, w którym Poznań nie jest tylko tłem, ale pełnoprawnym bohaterem. Autorowi udało się opowiedzieć o życiu pod zaborami poza kontekstem wyłącznie walki narodowowyzwoleńczej, pokazując bogactwo i złożoność codziennego życia w Wielkopolsce u schyłku XIX w. To udana powieść o zemście, która zbiera swoje żniwo.

Autor: Maciej Brzeziński
Tytuł: Junkier 
Wydawca: Wydawnictwo Niebieskie

Egzemplarz patronacki

Komentarze

Copyright © zaczytASY