Marek Stelar, Archipelag [Filia Mroczna Strona]
Marek Stelar ma już na koncie sporo książek i zjednał sobie sympatię niejednego czytelnika. Udowodnił też, że potrafi pisać historie różnorodne, czy to klasyczne kryminały, czy kryminały retro, a także komedie kryminalne i książki dla dzieci. Dla mnie jego książki zawsze okazują się dobrym wyborem. A tym razem w Archipelagu wraca do znanej z Przeprawy Gośki Podrzyckiej.
Świnoujście, jesień 2024. W pobliżu granicy znalezione zostają zwłoki starszego mężczyzny, ojca miejscowego podkomisarza.
Aspirant Gośka Podrzycka i komisarz Paweł Szenfeld analizują ostatnie godziny życia szanowanego nauczyciela i próbują rozszyfrować tajemnicze litery z kartki, którą miał przy sobie.
Gdy na promie do Ystad ginie znany przedsiębiorca, a w pożarze altany śmierć ponosi matka zaginionej w latach dziewięćdziesiątych dziewczynki, śledczy odkrywają, że wszystkie ofiary łączy inna tragedia sprzed niemal trzech dekad.
Podrzycka z Szenfeldem wyruszają w podróż w przeszłość, gdzie spodziewają się znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Tylko kogo pytać, skoro wszyscy giną?
Świetnie było wrócić do duetu Podrzycka & Szenfeld, którzy są sympatyczną parą nie tylko w pracy, ale i poza nią, choć czasem naprawdę można się zastanowić nad tym, na ile są rzeczywiście dobrani. Jednak ta specyficzna chemia między nimi jest wyczuwalna, a interakcje potrafią wywołać uśmiech.
Tym razem Stelar nie musi już konstruować postaci od zera, opiera się na tym, co wypracował wcześniej. A główna bohaterka jest udaną postacią kobiecą, silną, ale nie karykaturalną i oczywiście niepozbawioną słabości. Łączy w sobie empatię, pewną dozę delikatności, ale też prawdziwą siłę - nie tyle fizyczną, ale związaną z pewnością siebie, wiarą we własne umiejętności. W tej kreacji siła nie odbiera kobiecości, kobiecość zaś nie oznacza emocjonalnej chwiejności. Ma też za sobą trudne doświadczenia, a pod opieką - brata z niepełnosprawnością. Relacja z nim rzeczywiście ciekawie dookreśla postać i stawia przed nią wyzwania. Zresztą brat ma do odegrania także swoją rolę w zawiązaniu intrygi i Marek Stelar wykorzystuje go w tym celu umiejętnie.
Trudno co prawda powiedzieć, żeby następował tu jakiś rozwój charakterologiczny postaci, ale przecież nie musi. Mamy wszak do czynienia z dorosłymi ludźmi, którzy są poniekąd ukształtowani, a obecnie to, co delikatnie ewoluuje, to ich świeża relacja i partnerstwo. Osobiście cieszy mnie decyzja autora, by nie fundować bohaterom życiowych rewolucji na każdym kroku, a pozwolić im dojrzewać subtelnie i prowadzić sprawę, która być może będzie też miała swoje konsekwencje.
Fabuła powieści ponownie jest niespieszna, skupiona na metodycznym śledztwie prowadzonym z determinacją i wyczuciem. Bohaterowie dążą do prawdy, ale muszą też mierzyć się z dylematami natury moralnej, tym bardziej że zmuszeni są działać nieco nieoficjalnie. Z jednej strony powieść powiela znane schematy gatunkowe, z drugiej wciąż jest udaną lekturą, która może nie wywróci nam świata do góry nogami, ale pozwoli przyjemnie spędzić czas. Tym bardziej że autor konsekwentnie buduje napięcie i rozwija wątki, pozwalając dojść do głosu coraz to nowym faktom.
Bardzo ładnie wybrzmiewa w powieści metafora archipelagu, nie tylko jako świnoujskich wysp, ale ludzi, którzy - choć osobni - połączeni są ze sobą siecią relacji jak mostami. Mostami, które można palić, ale też takimi, o które warto dbać.
Archipelag to powieść kameralna i niespieszna. Eksplorująca wątki nieodkrytej przeszłości, zadawnionych krzywd i decyzji o nieodwracalnych konsekwencjach. O tym, że piekło potrafi rzeczywiście być wybrukowane dobrymi chęciami, a kara po zbrodni może przyjść po wielu latach.
![Marek Stelar, Archipelag [Filia Mroczna Strona]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiOtoeY3eD942xnRZraplMZATmKOAxMdMBe0mMp_YwDmegcwf27pdGkFU_GF9frJ1IY6N30T-um7UvlqXpIRrjFKdrbl957uv0KQR-LwgPQNGZn_rj_oc087AY3CoVbPDYDQYRL2QG1Tm7Cn4it4jakFrj1CkKnDukXBvPtbHEaC0jXNyoZeicN9JKo8vc/w480-h640/Marek%20Stelar,%20Archipelag%20%5BFilia%20Mroczna%20Strona%5D.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz