Gun-Britt Sundström, Zostańmy przyjaciółmi [Wydawnictwo Poznańskie]

 

Gun-Britt Sundström, Zostańmy przyjaciółmi [Wydawnictwo Poznańskie]

Czy powieść wydana kilka dziesięcioleci temu może być nadal aktualna? Tym bardziej powieść skandynawska, czyli z kręgu kulturowego, który jest nam trochę bliski, ale i odrobinę obcy? Zaintrygowana tytułem i przyciągnięta okładką, postanowiłam się o tym przekonać, sięgając po Zostańmy przyjaciółmi Gun-Britt Sundström.

Zakochasz się w tej powieści, choć będzie to miłość bez happy endu.

Jestem rozgoryczona życiem, które stworzyło nas dla siebie, ale zrobiło to tak niechlujnie, że do siebie nie pasujemy.

Martina i Gustav poznają się podczas studiów w Sztokholmie i zakochują w sobie bez pamięci. Ale co to znaczy być razem? W latach 60. i 70. XX wieku, gdy wyobrażenie o tradycyjnej rodzinie się zmienia, Gustav wciąż wierzy, że miłość to obietnica i początek czegoś trwałego. Martina myśli inaczej: zamiast bezpieczeństwa woli znaki zapytania i napięcie między pożądaniem a niezależnością. Kiedy ich przyjaciele zakładają rodziny, Martina się waha. Nie chce tkwić w konwenansach. Woli protestować i żyć na własnych zasadach, podczas gdy Gustav już dawno zdecydował, że się z nią ożeni.

Czym tak naprawdę jest związek? Czego można od siebie wymagać? Czasu? Seksu? Wierności? Czy małżeństwo zmienia miłość? Czy można żyć razem mimo odmiennych ideałów? W tej kultowej i błyskotliwej szwedzkiej powieści Sundström odsłania złożoność kochania bez konieczności zatracania siebie.

To nie jest powieść, którą czyta się błyskawicznie. Nie tyle ze względu na obszerność, co na temat, który uwiera jak kamień w bucie. Bo choć akcja rozgrywa się w innej od naszej rzeczywistości, w czasach, gdy komputery i smartfony nie były powszechne, to zmusza do konfrontacji z własnym obrazem związku i ze współczesnym ścieraniem się indywidualizmu z wchodzeniem w relację.

Bohaterka książki bywa irytująca, ale to dlatego, że jest tak śmiała w wyrażaniu w swoich poglądów. Jasno deklaruje własną niezależność i dalekie od konwencjonalnych spojrzenie na swoje miejsce w sieci relacji. Od początku zaznacza, że nie interesują ją związki, a jednak w taki się wikła. I to z mężczyzną, który zupełnie inaczej zapatruje się na role obojga w relacji.

Ona, deklarująca przywiązanie do niezależności, i on, gotowy na związek, pozornie składający własne ego na ołtarzu relacji, a jednak niezdolny do końca wyzbyć się swoich założeń i oczekiwań. Krążą wokół siebie w somnambulicznym tańcu, w starciu dwóch ego i dwóch niespójnych wyobrażeń.

Choć powstała przed dekadami, powieść jest zapisem relacji sprzecznej z romantycznym wyobrażeniem miłości. Z zachłystywaniem się sobą i gotowością do poświęceń. Jest bardzo bliskim współczesności obrazem rozdarcia między potrzebą zachowania swobody, ocalenia własnej niezależności, a potrzebą, może motywowaną zewnętrznie, przez społeczne oczekiwania, a może wewnętrznie, budowania relacji z drugim człowiekiem. Między potrzebą wolności a poczuciem bycia obiektem pożądania. I historią o niemożności pogodzenia wszystkich tych potrzeb bez kompromisów.

Obszerna, repetytywna w przemyślany sposób historia uwiera, przytłacza, ale też ma w sobie coś hipnotycznego. Zmusza do zastanowienia nad tym, jak dziś postrzegamy związki, ile jesteśmy w stanie dla nich poświęcić, jaką cenę zapłacić. Sundström pisze sugestywnie i czaruje słowem, stawia pytania i nie daje łatwych odpowiedzi. Nie mami happy endem, ale daje ukojenie w prawdzie, że ideały nie istnieją, że związek to nieustanna praca, kompromisy, taniec ego i wyobrażeń. Pozwala porzucić romantyczną wizję harmonii na rzecz autentycznej samoświadomości, upewnienia, że pozostanie w związku jest też pewnym wyborem, podobnie jak wolność. I każde z rozwiązań wymaga poniesienia kosztów.

To powieść budząca niepokój, przepełniona niepewnością, zmuszająca do refleksji. Tchnąca autentyzmem i przenikliwym spojrzeniem na dynamikę międzyludzkich relacji. Mocno osadzona w realiach czasów, jest też lustrem, w którym mogą przejrzeć się współcześni. Pozostaje aktualna w świecie, w którym indywidualizm i wolność są wysoko cenione przez wielu. Zawiera wiarygodny i zniuansowany portret psychologiczny postaci i dopracowany portret niedopasowania. Nie jest łatwą, ale z pewnością wartą uwagi lekturą.

Autor:  Gun-Britt Sundström
Tytuł: Zostańmy przyjaciółmi 
Tłumacz: Agata Teperek
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie

Egzemplarz recenzencki

Komentarze

Copyright © zaczytASY