Dariusz Gizak, Wolta [Media Rodzina]
Świat kryminału jest naprawdę bogaty i w liczbie pojawiających się rokrocznie powieści trudno znaleźć przestrzeń dla debiutów. A jednak i te warto obserwować, bo dając szansę nowym autorom, mamy możliwość trafić na wciągające opowieści. Tak jest choćby z Woltą Dariusza Gizaka, która już zdobyła dla autora grono zadowolonych czytelników. A choć odkładałam lekturę w czasie, już mogę samą siebie zaliczyć do tego grona.
Na kryminalną scenę wkracza autor, który nie boi się twardych bohaterów, mrocznych zagadek i intensywnej akcji. Dariusz Gizak w swojej książce serwuje nam historię pełną mroku i tajemnic z przeszłości. „Wolta” to pierwszy tom nowej serii „Jacek Kowalik”.
Jacek Kowalik ma wszystko, co powinien mieć prywatny detektyw: wyszkolenie komandosa, warsztat pracy oficera operacyjnego i żelazną dyscyplinę. Ma też silną skłonność do zbawiania świata i dość brawury, by domknąć każdą sprawę. Po odejściu z policji pozostała mu głęboka zadra, która w połączeniu ze specyficznym podejściem do przestrzegania prawa daje niewątpliwie wysoką skuteczność.
Na czym polega fenomen tej historii? Wszak autor korzysta z zestawu znanych wyjadaczom motywów i powieściowych tricków. Myślę, że jednym z powodów, dla których czytelnicy polubili tę opowieść, jest jej bohater, swojski, ale i nietuzinkowy zarazem. Jacek Kowalik to twardy profesjonalista, który budzi sympatię. Były policjant, którego przeszłość po części poznajemy w toku akcji, choć nie w retrospekcjach, a w jego własnych słowach.
Kowalik ma policyjne doświadczenie, ale i zadrę, którą nosi w sobie każdy "porzucony" przez system. Teraz zaś, jako prywatny detektyw, ma pomóc córce dawnego kolegi i wplątuje się w naprawdę niezłą kabałę. Choć wydaje się dość prostym człowiekiem, to jest jednocześnie sumą umiejętności i doświadczeń, które dają mu pewną przewagę nad innymi, ale nie zmieniają w cyborga bez uczuć. Jest w tej kreacji - podrasowanej przecież o rzadko spotykane cechy i zdolności, doświadczenie komandosa, dyscyplinę i skuteczność - autentyzm i psychologiczna głębia. A fakt, że angażuje się w historię uczuciowo, czyni go bardziej ludzkim i bliższym odbiorcy.
Wiarygodny (mimo swej nietypowości) wydaje się też drobny, choć nie pozostający bez znaczenia dla bohatera, wątek romansowy. Autor wprowadza go z rozwagą, dbając o prawdopodobieństwo w niesprzyjających okolicznościach i nie przerysowując nadmiernie. Jego obecność w fabule jest w pełni uzasadniona i nie pozostaje bez wpływu na rozwój wydarzeń, a przy okazji służy dookreśleniu bohatera.
Ogromnie cenię sobie fabularną spójność opowieści, w której wiele wątków rozwijanych jest sukcesywnie i metodycznie po to, by w odpowiednim momencie spleść się w jednolitą, wielowymiarową opowieść obrazującą przemyślaną intrygę. Intrygę, o której za dużo powiedzieć w recenzji nie można, by nie zdradzić detali i punktów zaskoczeń. Ale przecież nikt się nie spodziewa, że sprawy się nie skomplikują, prawda?
Mamy tu świetnie zbudowane napięcie, gęstą atmosferę i intensywną akcję, której bieg nie przytłacza i pozwala śledzić rozwój wypadków, a jednocześnie czasem aż odbiera dech. To bardzo wprawnie stworzony miks kryminału i sensacji, który wciąga i angażuje emocjonalnie.
Choć przemoc pozostaje częścią tej historii, autor nie epatuje brutalnością, nie opiera napięcia o drastyczne sceny, które niewiele wnoszą do historii. Stawia bardziej na suspens, podążanie za tropami i działanie stosowne do okoliczności. Przestrzeń miasta i elementy codzienności w naturalny sposób współtworzą tło dla bohatera i jego poczynań, a autor doskonale pokazuje, że nawet samotny wilk nie może działać w pełni bez pomocy innych, czasem dość przypadkowych osób.
W tej opowieści pionki na scenie rozstawiane są stopniowo, ale zdecydowanie w przemyślany sposób. Tempo akcji napędzane napięciem i ciekawy bohater, który może jest jeszcze jednym super facetem o sporych umiejętnościach i przenikliwym umyśle, twardym na zewnątrz, a miękkim w środku, angażują emocjonalnie. I choć jest tu wszystko, co już niby znamy, to zmiksowane zostało w interesujący sposób. To jedna z tych książek, które czyta się szybko i z dreszczykiem przyjemnego niepokoju, z historią, która mniej oczywista, niż się początkowo wydawało. A i styl autora bardzo przyjemny. Myślę, że znajdzie dla siebie miejsca w tym zatłoczonym kryminalnym świecie.
Autor: Dariusz Gizak
Tytuł: Wolta
Wydawca: Media Rodzina
Egzemplarz własny
![Dariusz Gizak, Wolta [Media Rodzina]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1NRW8bVuLLkg7cM8GDAg5FxXIUm36owlQ3rbQCKDmqgRfqshVf4O8OU316MhRRf3iIbgDeMJjUj2uIasTwd5e5yZiW76XpZ58P2aEeycr_z9ZAymkKELphH15UexVdXTliDc3ARt6gO66eLX4SypmNoAAbOG3SpICZVjj5sGQbEum3v90UdgXv6382RQ/w480-h640/Dariusz%20Gizak,%20Wolta%20%5BMedia%20Rodzina%5D.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz