Theis Ørntoft, Na tej ziemi [Wydawnictwo Poznańskie]

 

Theis Ørntoft, Na tej ziemi [Wydawnictwo Poznańskie]

Seria dzieł pisarzy skandynawskich wydawana przez Wydawnictwo Poznańskie to strzał w dziesiątkę dla każdego miłośnika dobrej literatury, a także prawdziwa pokusa dla okładkowych srok. Trzeba przyznać, że spójność koncepcyjna serii zapewnia jej rozpoznawalność, a jednocześnie zindywidualizowanie okładkowych motywów nawiązujących do treści. Ostatnio w ramach serii ukazała się powieść Theis Ørntoft Na tej ziemi i od pierwszej chwili mnie zauroczyła. 

PIĘKNA I NIEZWYKLE AKTUALNA POWIEŚĆ O WIĘZIACH, KTÓRE ŁĄCZĄ NAS Z ZIEMIĄ I Z SOBĄ NAWZAJEM.

Naprawdę w to wierzę. To najpiękniejsze rzeczy, jakie istnieją. Miłość i tajemnice.

Wszystko zaczyna się od… pogrzebu. Kiedy umiera dziadek Ernst, trójka rodzeństwa – Rhea, Miriam i Joel – spotyka się wraz ze swoją matką Alice. Staje się to punktem wyjścia do epickiej opowieści o trzech pokoleniach rodziny połączonych w czasie i przestrzeni w sposób, którego sami nie są świadomi.

Na początku lat 60. w duńskim Silkeborgu wydarza się pewna historia miłosna, która zaważy na losach bohaterów. Powtórzy się ona po raz kolejny w Hamburgu, następnie w Nowym Jorku po 11 września i we współczesnej Kopenhadze, aby wreszcie zaprowadzić nas do roku 2036.

Jakie siły rządzą losem Rhei, Miriam i Joela – oraz naszym własnym życiem? I czy da się odnaleźć w świecie naznaczonym w równym stopniu przywilejami i poczuciem nadciągającej katastrofy? Ta monumentalna powieść, uhonorowana Nagrodą Literacką Unii Europejskiej, łączy miłość, naturę i kapitalizm w wyjątkowy obraz naszego świata.

To bez wątpienia powieść monumentalna, początkowo onieśmielająca objętością, ale warta każdej spędzonej na lekturze godziny. Ma formę rodzinnej sagi, której punktem wyjścia jest pogrzeb dziadka Ernsta. Akcja toczy się od lat 60. w Danii po rok 2036, eksplorując relacje rodzinne, kapitalizm i naturę.

Akcja powieści jest niespieszna, nieco melancholijna, a lektura przypomina stopniowe zanurzanie się we wspomnieniach przy jednoczesnym poznawaniu rzeczywistości. Dzięki temu prostemu zabiegowi, skoncentrowaniu na codzienności, bez szukania wyłącznie tych bardziej spektakularnych momentów, autorce udaje się sportretować zawiłe sieci powiązań między postaciami, ale też mechanizmy kształtujące ich osobowości. Dzięki nieliniowemu rozwojowi akcji i licznym retrospekcjom, niejednokrotnie zyskujemy nowe spojrzenie na postaci w miarę pojawiania się kolejnych scen i informacji.

To opowieść o więziach, także tych zerwanych, zaburzonych i odzyskiwanych. Więziach z ludźmi i z miejscami. Jednocześnie dotyka kwestii samotności, nieprzystawalności do świata i społecznych traum. 

Choć akcja rozgrywa się głównie w Danii i nieco w Stanach Zjednoczonych, jest opowieścią głęboko uniwersalną. W aspiracjach i lękach bohaterów odbija się prawda o nas samych. O tym, do czego dążymy, o tym, przed czym uciekamy. I jak kształtujemy w tej przestrzeni własną tożsamość.

To prawdziwy rejs po meandrach duszy. Pełen zaułków, zatoczek i mielizn. To podróż, która choć zawiła i niespieszna, okazuje się niesamowitym doznaniem i cudowną przestrzenią do refleksji. To powieść monumentalna, epicka i z tego względu dla niektórych czytelników może być irytująca, ale jeśli jesteście gotowi zagłębić się w rodzinnej historii bez pośpiechu, możecie liczyć też na zachwyt.

Jedną z ważnych kwestii, które poruszane są w fabule, jest nie tylko człowiek, ale i jego miejsce na ziemi, a co za tym idzie odpowiedzialność za środowisko i zmiany klimatyczne oraz szacunek do przyrody. Ponieważ nasz los splata się z losem otoczenia, jest to szczególnie istotne i warte uwagi.

Warto czytać tę książkę bez pośpiechu, bez presji, zanurzyć się w jej rytmie i dać poprowadzić meandrującymi ścieżkami. Taka lektura pozwala w pełni zobaczyć głębię koloru, odcieni uczuć bohaterów, zgłębić mozaikę zdarzeń i splątane sieci relacji. To literatura wymagająca, ale i dająca poczucie satysfakcji, saga rodzinna mieszcząca uniwersalny przekaz. Aktualna, czasem smutna i bolesna, surowa i melancholijna zarazem. To powieść dla tych, którzy są dość cierpliwi, by scena po scenie odkrywać przesłanie i dla gotowych by oddać się refleksji. To pozorny chaos, z którego wyłania się spektakularny, ale i bliski nam wszystkim obraz. Piękna, choć niełatwa lektura.

Autor: Theis Ørntoft
Tytuł: Na tej ziemi
Tłumacz: Agata Lubowicka
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie

Egzemplarz recenzencki

Komentarze

Copyright © zaczytASY