Magda Knedler, Kobiety z wiatru [Zwierciadło]
Po książki jakich autorek sięgacie bez chwili zawahania i polecacie je znajomym? W moim przypadku odpowiedź jest prosta - po powieści Magdy Knedler. W dorobku autorki nie umiem wskazać złej książki, choć nie wszystkie w różnym stopniu są bliskie mojemu sercu. Jedną serii, które szczególnie lubię, są Ścieżki nadziei, których finalny tom - Kobiety z wiatru - miał właśnie swoją premierę.
Opieka nad trojaczkami pochłania energię Praksedy Koehler, niemniej stara się ona podejmować także inne działania. Pisze kolejną książkę, udziela się towarzysko, wspiera męża w jego obowiązkach związanych z dziedziczeniem tytułu. Edgar Koehler z kolei w związku z nową sytuacją zostaje opiekunem prawnym swojej kuzynki Elizabeth. Nie spodziewa się, ile ta opieka będzie jego i Praksedę kosztować…
Księżna Aniela von Mirbach korzysta ze swojego statusu towarzyskiego. Nie spodziewa się jednak, że odnowiona znajomość z mecenasem Tabęckim będzie miała swoje tragiczne konsekwencje.
Frida Bachman nauczyła się nie oczekiwać za wiele od życia. Małżeństwo z Albertem okazuje się trudne i okupione pasmem cierpień. Niemniej i dla niej los szykuje wielkie zmiany.
Ktoś dawno niewidziany wraca zza granicy, zdeterminowany, by naprawić kilka błędów z przeszłości. Nawet jeśli komuś może to bardzo skomplikować życie…
Czy Anieli, Praksedzie i Fridzie uda się pokonać przeciwności losu? Czy ich przyjaźń przetrwa próbę czasu?
Kobieca siła na miarę czasu
To opowieść o silnych, ale też mocno doświadczonych przez los kobietach, które wykuwają sobie drogę do szczęścia. Każda z trzech kluczowych dla powieści bohaterek wykuwa swój los w odmienny sposób i mierzy się z zupełnie innymi przeciwnościami losu. A jednak każda znajduje dość determinacji, by realizować własne ambicje i dąży do poczucia szczęścia.
W kolejnych tomach sagi Magda Knedler konsekwentnie rozwija swoje bohaterki, pokazuje, że siła nie zawsze jest oczywista. Trzeba ją w sobie odnaleźć mimo trudnych doświadczeń i doznanych krzywd. Czasem właśnie na zgliszczach, na spalonej ziemi wzrastają najsilniejsze rośliny, dając plon, którego nikt się nie spodziewał.
Prakseda, Aniela i Frida wycierpiały wiele. Każda doznała krzywd fizycznych i psychicznych, pod których ciężarem można całkiem upaść. Ale ich wewnętrzny płomień rozpalił się w chwili, gdy otrzymały wsparcie i stał się pierwszym krokiem ku wolności. Knedler świetnie pokazuje, na czym polega prawdziwe siostrzeństwo, wsparcie udzielane drugiej osobie w najtrudniejszej chwili. Ramię, na którym wspierają się bohaterki, niejednokrotnie nie należy do mężczyzny, a i siostrzana miłość wykracza poza więzy krwi. Kobieca siła to nie ta moc, która łamie system, ale wykuwa dla siebie miejsce w każdej wolnej przestrzeni postawionego przed nią muru konwenansów i społecznych oczekiwań. To umiejętność szukania dla siebie przestrzeni do rozwoju i nowych dróg, nawet jeśli inne drzwi zatrzaskują się z hukiem.
Marzenia realizowane inaczej
W patriarchalnym świecie dla kobiet przewidziano ściśle określone role, zależnie od pochodzenia i statusu majątkowego. Jednak każda z bohaterek wymyka się tym wyobrażeniom, nie godzi na wtłaczanie w sztywne ramy i wykorzystuje każdą szansę od losu, by realizować własne ambicje.
Magda Knedler wykreowała trzy fantastyczne, ale też różne bohaterki, dzięki czemu mogła opowiedzieć o różnych ambicjach, różnych życiowych drogach. Jednak choć różne, wszystkie trzy kobiety pragną czuć się spełnione. I to je łączy, mimo tak wielu różnic. Bohaterki powieści niejednokrotnie odkrywają, że na drodze do ich marzeń stoją przeszkody nie do pokonania. I wyrazem ich siły jest fakt, że zamiast upaść na duchu, szukają innych dróg, a czasem po prostu modyfikują marzenia, nie rezygnując z siebie.
Zwłaszcza Prakseda, która chciała uczyć i chciała założyć szkołę dla dziewcząt, uważnie przygląda się nastrojom społecznym wobec edukacji dziewcząt i doświadczeniom innych kobiet działających na tym polu. I wyciąga wnioski ze swoich obserwacji. Zamiast porywać się z motyką na słońce, szuka rozwiązań, które pozwolą jej małymi krokami przecierać szlak dla kolejnych pokoleń.
Macierzyństwo, miłość, majątek
Magda Knedler rewelacyjnie wykorzystuje swoje bohaterki do wielowymiarowego przyglądania się interesującym tematom. Ukazuje między innymi trzy różne oblicza macierzyństwa.
Prakseda, matka trojaczków, jest matką kochającą i starającą się swoje dzieci zrozumieć. Chce być dla nich oparciem, a jednocześnie pozwolić na rozwijanie predyspozycji. Uczy się rozumieć zwłaszcza syna, który różni się od innych dzieci i dziś pewnie można by go zdiagnozować jako dziecko w spektrum. Tymczasem, mimo obaw o jego przyszłość, Prakseda nie marzy, by syn był taki, jak jego brat, ale daje mu pełną akceptację i jest gotowa poznawać go na każdym kroku.
Frida również kocha swojego syna, niezależnie od tego, ile cierpienia sprowadził jego ojciec. Jednocześnie obawiając się, na kogo wyrośnie, chce go kochać mądrze. Dać mu tyle miłości, ile potrzebuje, a przy tym kształtować charakter. Natomiast Aniela jest dowodem na to, że macierzyńska miłość nie jest uczuciem, które spływa na każdego w magiczny sposób. Dziecko może dla kobiety pozostać osobnym, całkiem obcym bytem, a sama matka może nie czuć potrzeby, by relację z nim budować.
Trzy bohaterki to także trzy różne oblicza miłości, a także trzy różne drogi do wykorzystania majątku. Dla Anieli akceptacja męża, łączące ich nieszablonowe uczucie oraz majątek to szansa na zdobycie upragnionej pozycji społecznej, ale też zyskanie swobody, jakiej nigdy w życiu nie zaznała. Swobody nie zawsze realizowanej w moralnie akceptowalnych granicach.
Frida nigdy nie marzyła o byciu kochaną, nie poddaje się, gdy jej uczucia są nieodwzajemnione, ale też nie godzi się na ochłapy. Wykazuje się też zaradnością w kwestii wykorzystania majątku, jaki otrzymała, żeby go pomnażać, a jednocześnie pomagać tym, którzy wsparcia potrzebują.
Prakseda znajduje szczęście u boku męża, który nie tylko darzy ją uczuciem, ale wspiera w realizacji planów zawodowych, pomaga w opiece nad dziećmi i podsyca ambicje, zamiast je tłamsić. Wspólnie szukają rozwiązań, oboje też gotowi są tak dysponować majątkiem, by budować lepszą przyszłość dla innych. Piękne jest ich uczucie, a jednocześnie sportretowane z wrażliwością, dalekie od cukierkowych obrazków. To obraz dojrzałych emocjonalnie ludzi, którzy wiedzą, że kochać to nie znaczy zawłaszczać drugiego człowieka.
Saga, która chwyta za serce
Ścieżki nadziei to pięknie napisana saga historyczno-obyczajowa. Magda Knedler nie tylko kreuje wyraziste, nietuzinkowe bohaterki, ale i pełne autentyzmu tło historyczne. Na kartach powieści pojawiają się dobrze odwzorowane miejsca oraz realne postaci historyczne, których drogi raz po raz krzyżują się z drogami bohaterów. To także portret epoki, w której zaczynają narastać społeczne niepokoje.
Magda Knedler ponownie wykazuje się rozległą wiedzą, nie tylko historyczną. To świetnie napisana historia, z doskonale wyważoną dramaturgią, pełna smaczków z epoki. Dzięki starannemu researchowi możemy nie tylko poczuć społeczny, ale i narodowościowy niepokój, przyjrzeć się życiu w społeczeństwie klasowym, ale i poznać funkcjonowanie warsztatów tkackich.
Jednocześnie to książka poruszająca, emocjonalnie dojrzała, której autorka wie, jak zaangażować czytelnika w lekturę i stawia na autentyczność opowieści. Choć jej bohaterki nie są typowymi dla epoki reprezentantkami swojej płci, to ich działania i wybory są dobrze uwiarygodnione w powieściowej rzeczywistości, a portrety nakreślone z psychologiczną głębią. Knedler umiejętnie oddaje emocje, obrazy, myśli i zdarzenia. W jej pisarstwie jest pewien rodzaj szlachetności, która jednocześnie nie sprawia, że powieść staje się nieprzystępna.
Kobiety z wiatru to doskonałe zwieńczenie cyklu, które stanowi wielowymiarowe studium kobiecej niezależności w realiach patriarchalnego społeczeństwa. To lektura pełna emocji, zniuansowana, wciągająca i poruszająca. Autorka podkreśla wagę kobiecej solidarności oraz pokazuje ewolucję postaci w obliczu wyzwań związanych z macierzyństwem, miłością i ambicjami „zawodowymi”. Powieść osadzona jest w starannie nakreślonym kontekście historycznym, łącząc autentyczne realia epoki z głębokim portretem psychologicznym kobiet wykraczających poza narzucone im role.
Saga ukazuje proces odnajdywania wewnętrznej siły na zgliszczach dotychczasowego życia, oferując czytelnikowi dojrzałą i poruszającą opowieść o nadziei. Wyjątkowość tej literatury objawia się w przedstawieniu różnych oblicz kobiecości, bohaterek, które zamiast poddawać się ograniczeniom, wytrwale szukają nowych dróg rozwoju. Magda Knedler przyzwyczaiła swoich czytelników do literatury najwyższej próby i po raz kolejny oddaje w nasze ręce powieść z doskonale wyważoną dramaturgią, pełną „smaczków” z epoki, które czynią lekturę niezwykle sugestywną. Jeśli szukacie literatury, która łączy w sobie głębię psychologiczną z pasjonującą historią, ten tytuł jest pozycją obowiązkową.
Autor: Magda Knedler
Tytuł: Kobiety z wiatru
Cykl: Ścieżki nadziei (tom 3)
Wydawca: wydawnictwo Zwierciadło
Egzemplarz recenzencki.
![Magda Knedler, Kobiety z wiatru [Zwierciadło]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitd9dVyBFrDUj5jCCkrJamOJ_cmxF3DkyNcqo_eeqE1AYNgCcm6S2KykM4LjUmWrknK58RtvZcLgvG2YtV-9WwiQYqVOpH8edsoW79At6IfNmqDLopR3D5ckmFlj1KInEi3NQxO4T5Tl-bZ5wAACC4WEdro2B_o2RRvjCl_5-A7GKyCssxocVczC4eZTI/w480-h640/Magda%20Knedler,%20Kobiety%20z%20wiatru%20%5BZwierciad%C5%82o%5D.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz