Sara Mesa, Taka miłość [Glowbook]
Niewielka książka gęsta od emocji? Taka jest właśnie Taka miłość Sary Mesy, minimalistyczna jak jej okładka, ale mieszcząca w sobie dużo więcej. Historia, która wydaje się banalna, bo zaczyna od ucieczki z wielkomiejskiego zgiełku na wieś. Tyle że La Escapa to ucieczka, która nie zapewnia wybawienia. Za to sama historia zapewnia autentyczne, choć nie zawsze przyjemne emocje.
Pełna napięcia powieść poczytnej hiszpańskiej pisarki, zgodnie uznana za najlepszą książkę 2020 r. przez czołowe hiszpańskie gazety „El País”, „La Vanguardia”, „El Correo” i tygodnik „El Cultural”. Opowieść o trudach adaptacji do życia w małej społeczności okraszona skomplikowanym romansem głównej bohaterki – młodej tłumaczki Natalii.
Nat próbuje uciec od swojego dawnego życia, osiedlając się w wiosce o wymownej nazwie La Escapa (Ucieczka). Jak się jednak przekonamy, zmiana otoczenia nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Właściciel domu, który Natalia wynajmuje, szybko ujawnia swoje prawdziwe oblicze, a konflikty wokół budynku – niechlujnie zbudowanego, pełnego pęknięć i przecieków – stają się dla niej prawdziwą udręką. Pozostali mieszkańcy okolicy – dziewczyna ze sklepu, hipis Peter, szalona Roberta, Niemiec Andreas i rodzina z miasta spędzająca tam weekendy – powitają Nat z pozorną normalnością, podczas gdy w tle pulsować będzie wzajemne niezrozumienie i obcość. Niczym w greckiej tragedii, stopniowo ujawniają się najbardziej nieoczekiwane cechy bohaterów, lokalna społeczność tymczasem kreuje kozła ofiarnego.
W 2023 r. na podstawie powieści powstał film fabularny w reżyserii Isabel Coixet.
To nie jest jedna z tych sielskich historii, w których bohaterki odnajdują spokój i szczęście, zostawiając wszystkie swoje problemy za sobą. Zdecydowanie bliżej jej do odromantyzowywania małych miejscowości jako enklawy spokoju. Mesa bowiem bardzo plastycznie pokazuje, że zamknięta społeczność gwarantuje znacznie mniej swobody i anonimowości, a system wzajemnych zależności tworzy układ wzajemnej presji regulującej całość i wytyczających bardzo sztywne ramy.
Lektura nie jest komfortowa. Autorka bardzo sugestywnie tworzy atmosferę kontrastującym z sielskimi wyobrażeniami bohaterki. Dom, który ma być jej azylem, raz za razem okazuje się to ciężarem, to pułapką. Życzliwość ludzi jest reglamentowana, a bohaterka zupełnie nie potrafi się dopasować do panującej w La Escapie homeostazy. Poczucie przytłoczenia towarzyszy jej - ale i odbiorcy - na każdym kroku, podsycane przez usilne, desperackie wręcz próby realizowania własnych zamierzeń i celów, odsuwanie myśli o tym, co niewygodne.
Samą bohaterkę również trudno polubić. Jej chimeryczna osobowość, nieumiejętność adaptowania się do okoliczności w połączeniu z impulsywnymi, czasem nielogicznymi działaniami sprawiają, że nie mamy ochoty jej kibicować. Jednocześnie właśnie obserwowanie, jak miota się w życiu i jak mierzy z konsekwencjami własnych działań jest szalenie interesujące. Bo choć faktem jest, że wiele problemów wynika z jej własnych działań, to inne generowane są przez działania ludzi nieprzychylnych, czasem małostkowych czy okrutnych, demonstrujących poczucie wyższości.
Bardzo ciekawie obrazuje autorka związek uczuciowy, w który wikła się bohaterka. Zrodzony z impulsu, napędzany przez neurotyczną osobowość, gdzieś na pograniczu próby oszukania własnej samotności, potrzeby bliskości a obsesją. Ta miłość-niemiłość jest przykładem nieumiejętności nawiązywania zdrowych relacji, ale też opowieścią o tym, jak trudno budować zdrowy związek bez wzajemnego zrozumienia i skutecznej komunikacji.
To, jak niekomfortowa jest to lektura, jest też dowodem jej jakości. Trudno pozostać wobec historii obojętnym, mimo że równie trudno kibicować bohaterce w jej działaniach. Bo zbudowane i podsycane napięcie podobne jest do tego z greckiej tragedii, z poczuciem nieustannego zmierzania ku katastrofie. To opowieść o brutalnym zderzeniu marzenia z rzeczywistością, o małomiasteczkowych układach i zależnościach. O relacjach, które odbierają kontrolę nad sobą samym, o presji otoczenia wtłaczającej jednostkę w akceptowalne ramy. Niepokojąca, przytłaczająca, ale na swój sposób fascynująca, świetnie odmalowana historia. Emocjonalnie intensywna, z gęstym i wiarygodnym portretem postaci.
Autor: Sara Mesa
Tytuł: Taka miłość
Tłumacz: Ewa Zaleska
Wydawca: Glowbook Wydawnictwo
Egzemplarz recenzencki
![Sara Mesa, Taka miłość [Glowbook]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoTSGlcpR0uY6zbGG0njG8TJSPwIVcGj_K7oSrPwsweP8CPCTUeEy55bNJEZTW3ywX3xamUraXCqa2o6h3tvsIyzVMf3fRPgZbcbc21nqTHSq5J41ZNtNJlkSk4eGp9zmCiecr01kWD2W8w91MrZTYp8Pqa48KR_30Osw0Ev7PeARt3gJB8VDhNpCngaI/w512-h640/Sara%20Mesa,%20Taka%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87%20%5BGlowbook%5D%20(1).png)
Komentarze
Prześlij komentarz