Patrycja Bukalska, Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji [Czarne]
Macie ochotę na podróż po Szkocji bez wychodzenia z domu? To zachęcam was do sięgnięcia po książkę Patrycja Bukalska Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji. Będzie to wyprawa nie tylko palcem po mapie, nie tylko przez przestrzeń, ale i doświadczenie próbujące uchwycić nici historii i kultury tego terenu, poszukiwanie skarbów przeszłości w pisanych w szkocką teraźniejszość.
Historia Szkocji – jednego z najrzadziej zaludnionych krajów europejskich – to historia znikania.
Najpierw z północnej części kraju, Highlands, zniknęli ludzie – wysiedlono ich na wybrzeże, by zrobić miejsce dla owiec. Po mieszkańcach zostały zręby domów i dzikie kozy, potomkinie opuszczonych zwierząt domowych. Gdy hodowla owiec przestała być opłacalna, na wyjałowionej ziemi zamieszkały jelenie, które miały przysporzyć rozrywki zamożnym myśliwym. Zniknął dawny, zrównoważony ekosystem.
Wielu z wysiedlonych mieszkańców Highlands zostało rybakami. W sezonie za nimi i za ławicami śledzi podążały tysiące ludzi: herring lassies – dziewczęta pracujące przy obróbce ryb, bednarze i kupcy. Rozwijała się kolej, dzięki której to, co złowione, szybko docierało na londyńskie stoły. Po I wojnie światowej i to się zmieniło, a w końcu populację ryb przełowiono. Teraz do dawnych portów i nadmorskich osad zaczęli nadciągać turyści.
Patrycja Bukalska warstwa po warstwie odkrywa ślady dawnego życia Szkocji, zapisane w kamieniach, zagrzebane w ziemi i w archiwach, ukryte w ludzkiej pamięci. Jej książka to wielowątkowa opowieść utkana z szumu fal, wiatru i głosów z przeszłości.
Swoje autorskie spojrzenie na Szkocję, wynikające z podróży po jej rubieżach i osobistych poszukiwań interesujących wątków, prezentuje Bukalska w trzech częściach - Ziemia, Morze i Ludzie. Podąża w nich za strzępami tematów, za śladami przeszłości, zadaje pytania, szuka odpowiedzi i próbuje w tych skrawkach wiedzy i przemyśleń uchwycić ducha krainy. Co udaje jej się w moim odczuciu całkiem dobrze. A przynajmniej Szkocja widziana oczami autorki jest dla mnie ogromnie interesująca.
Oczywiście nie jest to dzieło kompleksowe. Raczej mozaika tematów, które w jakiś sposób autorkę zainteresowały, przyciągnęły. Każda opisywana historia jest jak kolorowe szkiełko, które składane pieczołowicie współtworzy interesującą mozaikę przedstawiającą Szkocję. Szkocję, o której opowieść jest właśnie historią znikania. Znikania ludzi, tradycji, języka. Historią zmieniającego się krajobrazu, fauny i flory. I historią tego, jak to znikanie zostało przeprowadzone często odgórnymi decyzjami osób, które nie miały wiedzy - ani potrzeby jej zdobywania oraz zrozumienia tradycji i natury Highlanderów, i nie tylko ich.
Obraz kreślony przez autorkę jest fascynujący, choć niejednokrotnie przygnębia. Świadomość, jak wiele zostało zaprzepaszczone, jak wiele zwyczajów zginęło w mrokach przeszłości, bywa przytłaczająca. Jak bardzo spóźnione jest zainteresowanie tym, co dla Szkocji właściwe, co ją identyfikuje i wyróżnia.
Wiele udało się autorce zawrzeć efemerycznych doznań, ulotnych chwil, pozornie niemożliwych do zamknięcia w słowach widoków, zapachów, dźwięków. Bo lektura książki to także doznanie literackie. Co nie znaczy, że poetycka strona opowieści przyćmiewa jej merytorykę.
Bo jest tu też wiedza. Taka, której zwykły kowalski nie zaczerpnie bez wysiłku, nie znajdzie jej przecież w hollywoodzkich czy serialowych produkcjach. Oczywiście są w książce zaledwie jej urywki, ale na tyle obszerne, by wskazać kierunki, zachęcić do dalszego podążania tropem interesujących nas kwestii.
To subiektywne spojrzenie na Szkocję. Autorka właściwie zaprasza nas, byśmy wraz z nią udali się w tę podróż i spojrzeli na Szkocję jej oczami. Zadali te same pytania i wysłuchali odpowiedzi. Ale nie jest to wadą książki. Autorka bowiem nie ukrywa osobistego podejścia do relacji. Nie narzuca wniosków, relacjonuje jedynie, do jakich odpowiedzi dotarła i co ją zainteresowało. To otwarta próba uchwycenia "istity szkockości", zarówno w odniesieniu do ziemi, jak i zamieszkujących ją ludzi. To podróż, której nie odbędziecie sami, w czasie jednego wakacyjnego wyjazdu. To podróż poza utarte turystyczne szlaki, poza kolejne zaliczane zabytki na liście. Razem z autorką poznajemy ten kraj od środka, wciąż jako ci obcy, ale pragnący zajrzeć pod dostępną okazjonalnym turystom powierzchnię.
Rewelacyjnie się tę książkę czyta i szczerze ją polecam.
Autor: Patrycja Bukalska
Tytuł: Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji
Wydawca: Wydawnictwo Czarne
Egzemplarz recenzencki
![Patrycja Bukalska, Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji [Czarne]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhP10_PiWEtOwU-pUxCUYuYequw7iAj3Vp8idh6LW-38IhQAu6PvXC-LBZC6Kw20_N-u7ZB57dpl7JLxtK6juw15FXW2xrbLrbY8urogsv9HeT_J9tKtMG4PGq9x7g0w4wcbdTEopO5dHUoDZq54eBhBckx2If_3GpOM8M2YuXkDY_pr2sf04jK94qAQT4/w480-h640/Patrycja%20Bukalska,%20Ziemia%20jednoro%C5%BCca.%20Podr%C3%B3%C5%BC%20po%20Szkocji%20%5BCzarne%5D.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz