[#książkidlamłodzieży] Katarzyna Wasilkowska, Złodziejka [Literatura]

 

[#zwojtkowejbiblioteczki] Katarzyna Wasilkowska, Złodziejka [Literatura]

Są książki czytane w dzieciństwie, które zostają z nami na całe życie. Takie, o których fabule pamiętamy, i takie, na których wspomnienie budzą się w nas konkretne emocje, nawet gdy detale dawno uleciały z pamięci. Ja wciąż pamiętam emocje, które towarzyszyły mi przy lekturze Tego obcego Ireny Jurgielewiczowej. I bardzo podobne emocje obudziła we mnie Złodziejka Katarzyny Wasilkowskiej, która - moim zdaniem - przemówi do współczesnej młodzieży i uznaję, że godnie zastąpi wspomnianą powieść.

Czy mając piętnaście lat, można być samotną wyspą, swobodnym elektronem? W pełni kontrolować własne życie, bez relacji i zależności?

Marika wie, jak zniknąć z radaru rodziców, nauczycieli i kolegów. Ma swój sekret, który daje jej oddech od szarej codzienności. Ale sekrety mają to do siebie, że przeważnie prędzej czy później wychodzą na jaw. A wtedy można stracić dużo więcej niż tylko spokój.

„Złodziejka” to historia o presji, przyjaźni, pierwszych uczuciach i wyborach, które bolą, i o tym, jak łatwo przekroczyć granicę… i jak trudno się potem cofnąć.

Ta obca

Dlaczego porównuję ze sobą te dwie, odmienne przecież, opowieści. Bo obie, choć w sposób właściwy dla czasu, w którym rozgrywają się zdarzenia, dotykają kwestii dziecięcej samotności, poczucia wyobcowania, emocjonalnego zaniedbania i siły, jaką daje niespodziewana obecność drugiego człowieka. Jednak Złodziejka, osadzona we współczesnym nam świecie, lepiej przemówi do współczesnych odbiorców właśnie dlatego, że rozgrywa się w znanej im przestrzeni i czasie.

Bohaterka tej książki to dziewczyna, która z wyobcowania uczyniła strategię przetrwania. Jej samotność jest dojmująca i opisana z ogromną wnikliwością, a jednocześnie przez nią samą traktowana jak zbroja. Marika czuje się obca w szkole i stroni od rówieśników już od najmłodszych lat, przede wszystkim dlatego, że "niewidzialność" chroni ją przed staniem się ofiarą i - paradoksalnie - staje się jej źródłem siły, podobnie jak nieprzewidywalne zachowania. Dużo bardziej dotkliwe jest jednak dla niej poczucie wyobcowania w domu. Rodzice zupełnie się nią nie interesują, mimo że - odwrotnie niż w szkole - o ich uwagę stara się zabiegać, a świadomość bycia niekochaną jest jej największą życiową udręką.

Uciekinierka

Bohaterka ucieka od relacji z rówieśnikami i znajduje też sposób na uciekanie z domu, w którym czuje się jak piąte koło u wozu. Znajduje azyl w jeszcze głębszej samotności, w opuszczonym domu, którym nikt się nie interesuje. Ale do czasu. I niestety, choć dobrze wiemy, że ta sytuacja nie mogła trwać wiecznie, utratę kryjówki, miejsca, w którym bohaterka dobrze czuła się sama ze sobą, odczuwamy równie boleśnie jak ona. A wszystko to dzięki autorce, która tworzy wiarygodny portret psychologiczny postaci.

Jako czytelnik dorosły, mogę z łatwością nazwać mechanizmy, które wywołują u bohaterki określone reakcje. Mogę zdiagnozować ich przyczyny i nawet odwołać się do analogii. Jednak największa siłą tej książki jest fakt, że historia, którą opowiada autorka, będzie w pełni czytelna dla młodego odbiorcy. 

Drzwi do serca postaci

Nie przyczynia się do tego wyłącznie pierwszoosobowa narracja, choć z pewnością ten sposób prowadzenia fabuły niweluje dystans między bohaterem a czytelnikiem. Ale najlepszą płaszczyzną porozumienia jest dogłębne zrozumienie spojrzenia młodych odbiorców na świat, dostrzeżenia ich potrzeb i opowiedzenia o nich ich własnym językiem. Wasilkowska mówi językiem młodych, a jednocześnie nie sili się na przesadne udowadnianie, że zna młodzieżowe słownictwo. Język tej powieści jest prosty, przystępny, a jednocześnie moc oddziaływania zachowują wszystkie wyrażone, także nienazwane, emocje. Czytelnik nie tylko wie, co czują bohaterowie (bo przecież mamy dwie pierwszoosobowe narracje), ale przede wszystkim rozumie. Rozumie ich emocje oraz ich postępowanie, nawet jeśli nie zawsze jest ono właściwe.

Autorka pochyla się nad młodymi bohaterami z empatią i zrozumieniem, trafnie diagnozując ich najgłębsze potrzeby. Pokazuje, że każdy potrzebuje przyjaciół, nawet gdy wydaje mu się, że ich nie chce, a także że największą siłę daje miłość czerpana z rodzinnego domu. Oczywiście - i tu kolejne trafne spostrzeżenie zaprezentowane w fabule - rodzina nie musi być wcale idealna. Niesamowite jest, jak Wasilkowska trafnie diagnozuje wiele zjawisk dotyczących współczesnej młodzieży, a jednocześnie wplata je w fabułę z taką naturalnością, że nie czuć w powieści ani  grama dydaktyzmu czy traktowania odbiorcy z góry. To raczej pełna czułości opowieść o tym, jak wyniszczający jest brak miłości w rodzinnym domu, jak ważne są zdrowe relacje rówieśnicze i jak często pozory okazują się mylące.

Powieść dla młodych i starszych

Rewelacyjna okazuje się decyzja autorki o zestawieniu dwóch bohaterów i dwóch pierwszoosobowych narracji. Przede wszystkim dlatego, że pozwala ona stworzyć z postaciami niemal intymną relację i emocjonalnie zaangażować w ich historie. Ale także dlatego, że w ten sposób tworzy doskonałą opowieść o tym, jak często nie doceniamy tego, co mamy, dopóki nie spojrzymy na to z perspektywy zupełnie innej osoby. Autorka doskonale buduje klimat opowieści, wciąga w świat młodych ludzi, który postrzega z wrażliwością i uważnością na niuanse. Nie stawia na czarno-białą dychotomię, ale odkrywa bogactwo w szarościach, w których kryją się wyobcowaniu, odrzuceni, dręczeni i nieśmiali.

To jedna z tych historii, które poruszają odbiorcę do głębi bez względu na wiek. Młodym pozwala na emocjonalne przeżycie i spojrzenie na własne relacje i uczucia, a przy tym pozostaje literacką rozrywką. Dorosłym przypomina, jak ważne dla młodych jest emocjonalne wsparcie i pobudza empatię wobec ich postępowania. To wspaniała powieść także do pracy z młodzieżą. Historia o roli rodziny, sile przyjaźni, potrzebie nawiązywania relacji i całym mętliku nastoletnich emocji. Świetnie napisana, wciągająca i przewrotnie pokazująca, że możemy kogoś okraść, nie zabierając mu niczego materialnego. Uroniłam łzę w czasie lektury i myślę, że i wam nie uda się tego uniknąć.

Autor: Katarzyna Wasilkowska
Tytuł: Złodziejka 
Wydawca: Wydawnictwo Literatura

Egzemplarz recenzencki

Komentarze

Copyright © zaczytASY