Magda Knedler, Śnieżny pałac [Zwierciadło]

 

Magda Knedler, Śnieżny pałac [Zwierciadło]

Czy w XXI wieku można jeszcze napisać powieść gotycką? Okazuje się, że tak. A przynajmniej można pobawić się konwencję, tworząc opowieść skierowaną do współczesnego czytelnika. Dowiodła tego niezrównana Magda Knedler swoją najnowszą powieścią Śnieżny pałac. I co ważne, to naprawdę historia dla szerokiego grona odbiorców, a zwłaszcza miłośników jej twórczości.

Pewnego mroźnego zimowego dnia do Śnieżnego Pałacu przybywa Michał, nauczyciel języka polskiego. Ma uczyć dwie dziewczynki, Amelkę i Inkę. Na miejscu czekają na niego ich matka Rozalia oraz… jego była partnerka, Gabi. Już od pierwszych chwil Michał czuje, że za piękną fasadą pałacu kryje się coś niepokojącego. Jego podopieczne są nieufne, a Rozalia ewidentnie o czymś mu nie mówi. Po korytarzach zdaje się krążyć duch Grety Erfurt – kobiety, która mieszkała tutaj sto lat wcześniej i zginęła w tajemniczych okolicznościach. W starych murach rozbrzmiewają urwane rozmowy i niedokończone zdania, a z każdym dniem Michał odnosi coraz silniejsze wrażenie, że ktoś uważnie go obserwuje.

W dusznej atmosferze odciętej od świata posiadłości zaczyna odkrywać sekrety rodziny Mańkowskich i historię samego pałacu. Im bliżej jest prawdy, tym trudniej odróżnić rzeczywistość od tego, co od lat próbuje wydostać się z cienia.

Co wydarzyło się przed laty w ogrodzie Śnieżnego Pałacu? Kim naprawdę była Greta Erfurt i dlaczego Rozalia za wszelką cenę próbuje odtworzyć jej losy? Czy można zniknąć bez śladu?

Nie wszystkie tajemnice powinny ujrzeć światło dzienne. Niektóre cierpliwie czekają, aż ktoś odważy się je odkryć. Czy prawda przyniesie ukojenie? 

Autorka przyzwyczaiła już czytelników do dojrzałej prozy, która mocno zakorzenia się w psychologii postaci. I w tej kwestii nic się nie zmienia. Bo nawet zabawa konwencją powieści gotyckiej nie oznacza, że dopuszcza się uproszczeń w konstrukcji bohaterów. Knedler postawiła przed sobą wyzwanie i w moim odczuciu mu sprostała, sprawiając, że książkę czytać można jako historię samą w sobie, ale też jak intertekstualny dialog.

Fabuła zawiązuje się wokół postaci Michała, nauczyciela języka polskiego, który przyjmuje posadę guwernera (ciekawe odwrócenie ról płciowych z klasyki, w której pojawiały się guwernantki, jak w Dziwnych losach Jane Eyre Charlotte Brontë czy we W kleszczach lęku Henry'ego Jamesa) w tajemniczej, odciętej od świata posiadłości. Jego zadaniem jest edukacja dwóch dziewczynek, Amelki i Inki. Od samego początku wejście Michała do tego mikroświata wiąże się z narastającym poczuciem niepokoju. Dzieci są wycofane i nieufne, a ich matka Rozalia, pełniąca funkcję opiekunki domu, roztacza wokół siebie aurę niedomówień i chłodu. Szybko okazuje się, że Śnieżny Pałac to nie tylko nazwa budynku, ale przede wszystkim metafora zamrożonych emocji, traum i rodzinnych sekretów, z których najważniejszym jest niewyjaśnione zaginięcie sprzed stu lat.

Autorka fantastycznie zbudowała atmosferę swojej opowieści, czerpiąc garściami z klasyki. Po mistrzowsku operuje motywami znanymi z literatury grozy i powieści wiktoriańskich, tworząc duszny klimat i niepokój biorący się z izolacji miejsca oraz zimowej atmosfery. Mamy tu samotny dom, wszechobecny, tłumiący dźwięki śnieg, tajemnice ukryte w zakamarkach pamięci oraz bohaterów, z których każdy nosi w sobie jakiś rodzaj pęknięcia. Knedler nie spieszy się z dostarczaniem odpowiedzi. Buduje napięcie powoli, poprzez subtelne gesty, niedopowiedzenia i opisy otoczenia, które idealnie współgrają z wewnętrznym stanem emocjonalnym postaci. Śnieżny Pałac staje się więzieniem, ale i przestrzenią, w której prawda musi w końcu stopnieć i ujrzeć światło dzienne.

Akcja powieści prezentuje trzy perspektywy w narracji pierwszoosobowej i trzy plany czasowe. Perspektywa Michała dotyczy wydarzeń z grudnia 2025 r. Druga oś historii zawiązuje się wokół postaci Grety i rozgrywa w okresie międzywojennym. To ona mieszkała niegdyś w Śnieżnym Pałacu i ona straciła tu życie. To dwie kluczowe dla całej powieści postaci i najbardziej rozbudowane historie, dla których łącznikiem staje się trzecia z perspektyw i postać Rozalii. Opowieść o jej trudnym dzieciństwie, fascynacji obrazami Grety, a także małżeństwo i życie w pałacu są równie ważne dla całej historii.

Z jednej strony jest to opowieść o tajemnicy z przeszłości i tajemnicy teraźniejszej. Rozalia podąża śladami Grety by odkryć prawdę o artystce. Michał zaś zaintrygowany wydarzeniami w domu, stara się odkryć tajemniczą przyczynę smutku samej Rozalii.

Pod względem psychologicznym Śnieżny Pałac to głębokie studium nad tym, jak przeszłość determinuje naszą teraźniejszość. Autorka stawia pytania o to, czy od rodzinnych grzechów i traum można się całkowicie odciąć, oraz ile jesteśmy w stanie poświęcić, by chronić iluzję bezpiecznego świata. Postać Michała, będącego obserwatorem z zewnątrz, pozwala czytelnikowi na stopniowe, racjonalne odkrywanie kolejnych warstw tej opowieści, choć i jego własna wrażliwość zostaje tu wystawiona na ciężką próbę.

Knedler świetnie konstruuje całą intrygę rozpiętą na trzy głosy i trzy różne historii, tworząc z nich wciągającą i angażującą opowieść, którą czyta się zarówno z lekkością, jak i poczuciem intelektualnej stymulacji. Sensualne opisy stanów emocjonalnych postaci świetnie wpisują się w konwencję powieści gotyckiej, ale problemy, z którymi zmagają się bohaterowie są uniwersalne i rezonują z odbiorcą. Autorka świetnie wykorzystuje swój wspaniały warsztat pisarski, po raz kolejny w swojej karierze opisując sugestywnie dzieła sztuki, czyli niezwykłe obrazy malowane przez Gretę i jej ukochanego. Robi to tak doskonale, że z łatwością można wyobrazić sobie każde z płócien, wraz z ich fakturą i paletą barw. Otwarte zakończenie z jednej strony zbiera w całość wszystkie wątki, z drugiej pozostawia pożywkę dla wyobraźni czytelnika, dzięki czemu sama historia osiada w nas na dłużej.

Śnieżny Pałac to znakomita, nastrojowa literatura środka, która usatysfakcjonuje zarówno miłośników mrocznych tajemnic rodzinnych, jak i czytelników poszukujących w książkach pięknego, dopracowanego języka. To opowieść o rodzinie, takiej, która rozumie i wspiera, która czeka, o odrzuceniu, małostkowości i własnych ambicjach. To także opowieść o pamięci, która potrafi ranić, i o ciszy, która czasami krzyczy głośniej niż słowa. Idealna lektura na długie, chłodne wieczory, która zostaje w głowie jeszcze po przewróceniu ostatniej strony.

Autor: Magda Knedler
Tytuł: Śnieżny pałac 
Wydawca: wydawnictwo Zwierciadło

Egzemplarz recenzencki


Komentarze

Copyright © zaczytASY