Anna Cieplak, Istoty zależne [Wydawnictwo Poznańskie]
Muszę przyznać, że Anna Cieplak mnie zaskoczyła. I to niezwykle pozytywne. Kiedy sięgałam po Istoty zależne, myślałam o niej jako o opowieści o relacjach, ale wyobrażałam sobie dość statyczną, refleksyjną narrację. Tymczasem ta powieść kipi od przygód i egzotyki, która jednocześnie wydobywa prawdę o tym, że relacje budujemy podobnie na każdej szerokości geograficznej.
PORUSZAJĄCA POWIEŚĆ O ZALEŻNOŚCIACH, KTÓRE KSZTAŁTUJĄ NASZE ŻYCIE
Galapagos wydaje się rajem na ziemi: zapierające dech w piersiach krajobrazy, żółwie, iguany i ślady Darwina. Współczesny Ekwador bywa jednak mroczny. Porwania dla okupu są tu tak powszechne, że nawet kurs Uberem może stać się początkiem koszmaru. Trudno uciec od wszechobecnej przemocy.
Gdy Alicja planowała tę podróż, chciała zawalczyć o relację z Leną. Pasierbica nie jest już jednak dzieckiem, a młodą kobietą uzależnioną od leków, spragnioną przygód, romansów i bodźców. Ich wspólny wyjazd staje się polem walki – nie tylko z niebezpieczeństwem czyhającym tuż za rogiem, ale i kruchością więzi między macochą i dzieckiem wchodzącym w dorosłość. Jaką cenę przyjdzie im zapłacić za zależności i uzależnienia, w jakie się uwikłały?
Anna Cieplak, autorka nagrodzona m.in. Nagrodą Conrada i nominowana do Nagrody Literackiej Nike, tworzy odważną i wielobarwną opowieść o zmieniającym się świecie. To historia szczególnie aktualna w kontekście ogólnoświatowego chaosu, w którym ludzie zmuszeni są wciąż na nowo odnajdywać źródła bezpieczeństwa i ukojenia.
To nie jest książka z niskim progiem wejścia. Nie ze względu na język, a na swoją konstrukcję. Bo na początku trudno się rozeznać, czym właściwie jest ta historia. Czy to powieść przygodowa, historia drogi, a może powieść psychologiczna? Nie pomaga też pewna jej niedosłowność, zawarte w narracji niedopowiedzenia - celowe, bo oddające też to, co uparcie chcą przemilczeć jej bohaterki. Do tego są w narrację wplecione elementy oniryczne, które pozwalają zajrzeć w podświadomość bohaterów.
Zachwycająca jest egzotyczna warstwa powieści. Z jednej strony wspaniałe Galapagos, z drugiej mroczny, niebezpieczny Ekwador, który fascynuje, ale budzi nieustanny niepokój. Oba miejsca opisane z sensualną plastycznością pełną kolorów, dźwięków i zapachów, nie są jedynie tłem dla przeżyć bohaterek. One wymuszają konfrontację z tym, co ukryte, z tym, co nieuświadomione. A niebezpieczeństwo prowadzi też do wyzwolenia tłumionych emocji.
Brutalna rzeczywistość Ekwadoru ukazana w powieści pokazuje inne oblicze relacyjności. Walka o przetrwanie ogranicza możliwość budowania trwałych, równorzędnych więzi, opartych na zaufaniu i budowaniu przeszłości. Nie w świecie, w którym jedna decyzja narkotykowego watażki może przekreślić wszystko. Pięknie pokazana została w powieści także krucha zależność ekosystemu Galapagos od działań ludzi i ludzi od całego ekosystemu.
Przede wszystkim jest to także studium zawiłych relacji. Na pierwszym planie - między wewnętrznie poranioną, choć tego nieświadomą nastolatką a jej "byłą prawie-macochą", kobietą, która obdarzyła ją uczuciem, a potem została wycięta z tego życia. Z jednej strony w toku lektury odkrywamy prawdę o tym, co się stało, z drugiej obserwujemy, jak obie kobiety - młodsza i starsza - starają się zrozumieć to, co je łączy lub dzieli.
Cieplak podchodzi do tematu z empatią i wnikliwością. Udaje jej się uchwycić całą gamę niuansów, ale też wpisać relacje w szerszy kontekst. Jednocześnie pokazując przeróżne układy kontrrelacji, relacji towarzyszących i tych rozwijających się z boku, wydobywa z głównego wątku dodatkowe elementy.
Autorka opowiada o tym, że zależność nie oznacza stałego układu, w którym ktoś dzierży władzę, a ktoś jej podlega. Zależność w relacji jest dynamiczna, podlega różnym czynnikom zewnętrznym i wewnętrznym, a zmienność wcale nie jest niczym złym i pomaga nam budować własną tożsamość opartą na punktach odniesienia.
Są w tej powieści różne czynniki zależności. Bo wpływają nań zarówno uczucia, jak i zależności polityczne czy ekonomiczne, a nawet zależność od przyrody (która też jest zależna od nas). Autorka pomaga zrozumieć, że nawet próby zdobycia niezależności podlegają odniesieniom do innych relacji.
Bardzo na czasie są też pytania stawiane mimochodem o patchworkowe rodziny, które też czasem się rozpadają, i o to, jaki koszt rozpadu dorosłych relacji ponoszą dzieci. O ile rośnie świadomość tego, że po rozwodach dzieci potrzebują kontaktu z obojgiem rodziców, wciąż za mało mówi się o emocjonalnych ranach zadanych przez zniknięcie "tej drugiej/tego drugiego", czyli odejścia niespokrewnionego dorosłego, z którym dziecko już nawiązało relację.
Autorka bardzo wiarygodnie wykreowała postać Alicji, podcasterki, która marzy o macierzyństwie i u progu adopcji chce też poukładać relacje z dawną pasierbicą. Ale na uwagę zasługuje też kreacja Leny, młodej dorosłej, która jest jednocześnie niedojrzała i nad wiek dojrzała. Która uzależniła się od leków i śmiało korzysta z pomocy czata przy prowadzeniu konwersacji. I choć wydaje się to zabawne, jest też boleśnie prawdziwe.
Istoty zależne to świetna, choć bolesna i wymagająca uważności lektura. Wnikliwe, zniuansowane studium relacji, tych zdrowych, pięknych, ale i toksycznych uwikłań. To opowieść o tym, że niezależność bywa pozorna, a częścią dojrzałości jest określenie własnej tożsamości w sieci relacji, w których pozostajemy. To powieść o konkretnych ludziach, która jednocześnie skłania nas do zadania sobie pytań o własne miejsce w siatce relacji i zależności.
Autor: Anna Cieplak
Tytuł: Istoty zależne
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie
Egzemplarz recenzencki
![Anna Cieplak, Istoty zależne [Wydawnictwo Poznańskie]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgU0x18-gcWCFnvk3sQX6b2ND3HS7jeIpnWHhTaTpQ-s7FdyBY_Xupx4qoWXRgvGZLmadm9JEFKbmg4xnpWBasEKjBLDdXU8DjIQqo-Y90cXCo3ki5yDyWQehMfa7XY-qMRcE9vg17jMwS0n1Z4VhifO43Kwb-GDOWYST_AN2SPw7yalYSb-gYNJL3lCxk/w480-h640/Anna%20Cieplak,%20Istoty%20zale%C5%BCne%20%5BWydawnictwo%20Pozna%C5%84skie%5D.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz