Katarzyna Wierzbicka, Zatoka pełna czarów [Mięta]

Katarzyna Wierzbicka, Zatoka pełna czarów [Mięta] 

Po udanym powrocie do pełnej magii serii Katarzyny Wierzbickiej dla czytelników niedorosłych, sięgnęłam po tom trzeci - Zatoka pełna tajemnic. W końcu już wiem, że za długo zwlekałam z lekturą.

Talent Magdy do czytania w myślach przysparza jej wielu kłopotów. Rada Magów wysyła ją do letniej szkoły dla wyjątkowo uzdolnionych Iskier, by nauczyła się lepiej kontrolować swoje moce.

Kiedy dziewczynka przyjeżdża do ośrodka treningowego, odkrywa, że inni uczniowie są do niej wrogo nastawieni. Czy to efekt tego, że znajdują się wśród nich Iskry zbuntowane przeciwko Radzie, które boją się, że Magda zajrzy do ich umysłów i ujawni plany oporu? Do czego mogą się posunąć, aby uniknąć zdemaskowania?

Na domiar złego w kuchni ośrodka rządzi kikimora, na poddaszu gnieżdżą się wampiry, a nauczyciel czytania w myślach okazuje się demonem. I jak tu w takich warunkach zdać egzamin z używania magii?

Oto trzeci tom cyklu Córka maga.


Katarzyna Wierzbicka, Zatoka pełna czarów [Mięta]

Katarzyna Wierzbicka, Zatoka pełna czarów [Mięta]

Ogromnie podoba mi się, jak autorka rozwija opowieść o córce maga. Wszystkie tomy są bowiem spójne, ale nieco inne - i to mimo że akcja całości rozgrywa się przecież w tylko jedne wakacje. Nie ma mowy o nudzie, a świat, do którego weszliśmy w tak kameralny sposób, zdecydowanie się poszerza. I coraz więcej moralnych niuansów jest w nim do rozważenia.

Tym razem Magda z kempingu trafia do ośrodka szkolącego nadnaturalnych. Jak się okazuje, tych... kłopotliwych nadnaturalnych. Miejsce nie jest jednak synonimem cieplarnianych warunków, a niebezpiecznym ośrodkiem pełnym wypaczonej magii. Nikt tu nie będzie bohaterki głaskał po głowie, bo w tym świecie rządzą znacznie brutalniejsze prawa.

O kreacji bohaterów pisałam przy wcześniejszych tomach, więc nie będę się powtarzać. Doceniam, że autorka utrzymuje poziom i z każdym tomem dodaje do serii coś nowego.

Katarzyna Wierzbicka, Zatoka pełna czarów [Mięta]

Katarzyna Wierzbicka, Zatoka pełna czarów [Mięta]

Szalenie podoba mi się natomiast, że stawia bohaterkę przed naprawdę dużym dylematem. Z jednej strony dla dobra rodziny powinna wykonywać polecenia rady, z drugiej... ma opory, bo polecenia naruszają jej osobisty kodeks moralny. Z jednej strony nie ma w niej chęci, żeby się podporządkować, z drugiej metody, które stosują przeciwnicy rady również są dla niej odpychające. Autorka bardzo umiejętnie pokazuje, że każda ze stron ucieka się do nieuczciwych praktyk i trudno dokonać podziału na złych i dobrych.

To bardzo dojrzała opowieść dla czytelników middle grade, jednocześnie wprowadzająca w przestrzeń fabuły kolejne niesamowite istoty. Zostaje zachowana wiarygodna mechanika magii, ale też w tym magicznym świecie pojawiają się bardzo realistyczne dylematy i punkty odniesienia. To historia o lojalności, przyjaźni, mierzeniu się z przeciwnościami, rodzinie i magii, a także o tym, że cel nie zawsze uświęca środki. Świetna powieść i wyobrażam sobie, że mogłaby mieć za jakiś czas (kiedy podrosną czytelnicy serii) kontynuację w nurcie YA, w którym Magda  musiałaby podjąć doroślejszą decyzję o tym, czy podporządkować się radzie, czy zawalczyć o lepsze jutro dla tych, którzy się jej sprzeciwiają.

Autor: Katarzyna Wierzbicka
Tytuł: Zatoka pełna czarów
Ilustracje: Wioleta Herczyńska
Wydawca: wydawnictwo Mięta


Egzemplarz recenzencki.

Komentarze

Copyright © zaczytASY