Robert Macfarlane, Czy rzeka żyje? [Wydawnictwo Poznańskie]
Pamiętam, jak wieeele lat temu przeczytałam artykuł o tym, że polskie miasta odkrywają ponownie potencjał płynących przez nie rzek i przestają odwracać się od nich plecami. Wokół nabrzeży w wielu miastach zaczęły powstawać lub rozbudowywać się istniejące bulwary, zaczęto organizować nad nimi wydarzenia kulturalne i nie tylko. Ale wciąż traktowano rzeki jak coś oczywistego, co jest i zawsze będzie i jest jednocześnie dodatkiem do krajobrazu, ku uciesze człowieka. Chyba katastrofa ekologiczna na Odrze uświadomiła nam, że rzeka to złożony ekosystem, o którym wciąż wiemy zbyt mało. A przy obecnych dramatycznie niskich stanach wody w rzekach, nie tylko zresztą w Polsce, warto przyjrzeć się im jeszcze lepiej. A pomóc może w tym rewelacyjna książka Roberta Macfarlane'a Czy rzeka żyje?
Dlaczego temat rzek jest teraz tak ważny oraz aktualny? I w jaki sposób dotyczy każdego z nas?
Nasze mózgi i serca składają się w trzech czwartych z wody, nasza skóra – w dwóch trzecich, nawet nasze kości wypełnia woda. Woda płynie w nas i przez nas przepływa. Nasz los związany jest więc nierozerwalnie z losem rzek.
Jeden z najbardziej znanych przyrodników, Robert Macfarlane, który od lat bada i opisuje przyrodę, zabiera nas w tej książce do trzech miejsc: do lasu mglistego w Ekwadorze, do wodnego miasta Ćennaj w południowo-wschodnich Indiach oraz do dzikich ostępów Nitassinan w Kanadzie, aby przybliżyć sytuację rzek na świecie. Podczas wyprawy spotyka rzeki ograbione i zatopione, poznaje kobietę uleczoną przez wodę i dowiaduje się o fascynujących odkryciach, a jego rozmowy z obrońcami rzek, którzy na nowo próbują zdefiniować, czym jest „życie”, niejednokrotnie narażając własne, są doskonałym punktem wyjścia do zrozumienia, jak trudny jest los rzek i że leży on w naszych rękach.
W tej książce autor nie występuje w roli zdystansowanego obserwatora. Staje się żarliwym obrońcą zagrożonych ekosystemów i w pełnym erudycji, ale też emocji stylu wypowiada w obronie rzek niczym żywych organizmów. Macfarlane nie tylko opisuje krajobraz, ale wręcz krzyczy w jego imieniu, tworząc porywający manifest epoki antropocenu, który zmusza do przewartościowania naszego stosunku do otaczającego świata.
Oś książki stanowi podróż przez trzy różne punkty na mapie świata: tętniący życiem, ale zagrożony las mglisty w Ekwadorze, zmagające się z dramatycznym kryzysem wodnym indyjskie Ćennaj oraz surowe terytoria Kanady. Autor nie traktuje w swojej opowieści rzek jako zwykłych zasobów naturalnych. Proponuje radykalny zwrot perspektywy przypominający intuicję ludów rdzennych, dla których rzeka to żywy organizm, podmiot, nie przedmiot. To nadaje reportażowi głęboki wymiar, w którym ekologia przenika się z filozofią i prawem naturalnym.
Największą siłą tej publikacji język. Opisy wody – jej ruchu, zapachu, niszczycielskiej i życiodajnej siły – są tak plastyczne, że podczas lektury niemal odczuwalne dla zmysłów. Pisarz z lekkością łączy fakty naukowe o degradacji środowiska z poetycką wrażliwością. To sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem, choć jednocześnie z niepokojem o przyszłość planety. To literatura, która nie pozwala na obojętność.
Nie dla wszystkich ten aktywistyczny ton będzie łatwy do przyjęcia. Chociaż myślę, że czas na delikatność i eufemizmy w dyskusji o środowisku już się skończył. Macfarlane nie bierze jeńców – jednoznacznie wskazuje winnych i domaga się systemowych zmian w naszym myśleniu o przyrodzie.
To pozycja zdecydowanie warta uwagi i obowiązkowa lektura dla każdego, komu nie jest obojętny los naszej planety. To literatura, która nie tylko wzbogaca wiedzę, ale przede wszystkim uwrażliwia. To książka, która zostaje w głowie na długo i sprawia, że na najbliższy strumień czy rzekę spojrzymy już zupełnie inaczej – nie jak na element tła, ale jak na fascynującego sąsiada. I z większą troską pochylimy się nad doniesieniami choćby o poziomie wody w rzece.
Autor: Robert Macfarlane
Tytuł: Czy rzeka żyje?
Tłumacz: Sławomir Królak
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie
Egzemplarz recenzencki
![Robert Macfarlane, Czy rzeka żyje [Wydawnictwo Poznańskie]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj-yNwNn1axyia4_YvJNDml-UZoxgQ-hRCwzFwdRqSDRUWhmYgZ1U3N5mualSf4oJyg2FW6Oo0HvAzWK8ZAEc2Iu-QxckYbocacnR_WD-vfV8Jkh6e7c2oZ-lA0mChXheUhZlINWa_n1bkJ9hUnH89wkEytKOraB-VH1_Rht_1aEaqAKTPtdQrp6vF66lo/w512-h640/Robert%20Macfarlane,%20Czy%20rzeka%20%C5%BCyje%20%5BWydawnictwo%20Pozna%C5%84skie%5D%20(2).png)
Komentarze
Prześlij komentarz