Sylwia Czubkowska, Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem [Znak Literanova]

 

Sylwia Czubkowska, Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem [Znak Literanova]

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził... To była moja pierwsza myśl po lekturze książki Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem Sylwii Czubkowska. Ale nie możemy sobie pozwolić na luksus życia złudzeniami i dlatego tę książkę powinien przeczytać każdy. 

Dobrowolnie oddajemy im część siebie przy każdym kliknięciu przycisku „zaloguj”.

A one same siebie stawiają się na piedestale, czym nadają sobie niemal boski charakter.

Sylwia Czubkowska odkrywa, jak mocno big techy manipulują politykami i opiniotwórcami, a także jak podporządkowują sobie prawo tak, by działało na ich korzyść.

Po co prezes Google’a spotyka się z premierem Polski?

Jak Microsoft i Amazon przejmują polskie szkoły?

Dlaczego nie mamy szans w starciu z Facebookiem?

Sylwia Czubkowska odsłania skrupulatnie zaplanowane strategie podbicia rynków przez wielkie firmy technologiczne. Ceniona autorka bestsellera Chińczycy trzymają nas mocno i ekspertka w dziedzinie nowych technologii pokonała setki kilometrów, aby zobaczyć, na czym polega zawłaszczanie świata przez big techy. W tej przełomowej książce ujawnia wzorzec, dzięki któremu wielkie korporacje coraz bardziej się wzbogacają i powiększają swoją władzę – a my, jako jednostki, stajemy się coraz bardziej bezbronni.

Dla osób, które choć trochę próbują śledzić to, co dzieje się w świecie technologii, a przede wszystkim docierają do analiz aktywistów, społeczników czy środowisk naukowych,  wiele z rzeczy, o których pisze autorka, nie będzie zupełną nowością. Za to podanie tych wszystkich rozproszonych w sieciowych dyskusjach kwestii w jednej publikacji, usystematyzowanie ich, pogrupowanie i wnikliwe choć przystępne przedstawienie szerszemu gronu odbiorców jest tej książki największym atutem. I zasługą autorki, która przygotowała naprawdę solidną publikację.

Nad tym, co w środku, specjalnie rozwodzić się nie trzeba, bo jest wyszczególnione w opisie książki. Ważniejsze wydaje mi się zaznaczenie, że dzięki uporządkowaniu wielu  kwestii w obrębie jednej publikacji czytelnik zyskuje panoramiczny obraz sytuacji i w pełni uświadomić sobie może skalę problemu. Nagle rozsiane w sieci klocki zaczynają wskakiwać na swoje miejsce, a rozpikselowany przez celowe działania big techów obraz nabiera ostrości.

Znaczące jest, że każda teza stawiana przez autorkę znajduje swoje poparcie w przytoczonych tekstach, w zebranych informacjach. Jeśli zaś są kwestie, które budzą wątpliwości, również jest to zaakcentowane. Choć obraz, jaki wyłania się z książki, jest dość jednoznaczny, autorka nie rzuca czczych oskarżeń i wyjaśnia swój ogląd na kwestie sporne.

Cała publikacja jest przystępna, jeśli chodzi o przedstawienie tematu, ale jej ciężar gatunkowy jest ogromny i może przytłoczyć. Bo wyrywa z bezpiecznej bańki złudzeń, uświadamiając, że przez lata byliśmy jak ta metaforyczna żaba siedząca w stopniowo podgrzewanej wodzie i daliśmy się od siebie uzależnić koncernom technologicznym w taki sposób, że całkowity cyfrowy detoks jest dziś praktycznie niemożliwy.

To książka, która burzy spokój i rozpętuje gonitwe mysli. Daje do myślenia, choć trudno tu o optymistyczne wnioski. Ale to jednocześnie bardzo ważna publikacja w kontekście świadomego korzystania z sieci, z platform i funkcjonowania we współczesnym świecie. A to świadomość jest pierwszym krokiem do budowania drogi ku wolności. Solidna, świetnie uargumentowana, ale i nie demonizująca publikacja, która przeraża, odziera ze złudzeń i powinna stanowić fundament realnej debaty o działaniach, jaki można podjąć, by państwa opracowały systemy chroniące obywateli.

Autor: Sylwia Czubkowska
Tytuł: Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem
Wydawca: Znak Literanova

Egzemplarz własny

Komentarze

Copyright © zaczytASY