Dolly Alderton, Wszystko, co wiem o miłości [Wydawnictwo Poznańskie]

 

Dolly Alderton, Wszystko, co wiem o miłości [Wydawnictwo Poznańskie]

Nie szukałam tej książki wcześniej, choć podobno egzemplarze pierwszego wydania Wszystkiego, co wiem o miłości Dolly Alderton potrafiły nieco kosztować. Jednak ponieważ bardzo podobały mi się zarówno Duchy, jak i Dobry materiał, zapragnęłam po książkę sięgnąć, kiedy tylko zapowiedziano wznowienie. Niekoniecznie będę ją rekomendować każdemu, ale myślę, że tym, którzy sięgają po książki autorki, może ciekawie pokazać, ile własnych doświadczeń czy spostrzeżeń przenika do literackiej fikcji.

Bestseller, który podbił serca czytelniczek na całym świecie.

Dwa miliony sprzedanych egzemplarzy.

Nowe, rozszerzone wydanie najważniejszej książki Dolly Alderton znów w Polsce!

„Wszystko, co wiem o miłości”, literacki fenomen przełożony na 20 języków, to pasjonująca opowieść o najgorszych randkach, najlepszych przyjaźniach i najważniejszych lekcjach, których udziela nam życie. Bo czy da się przejść przez swoje lata dwudzieste i trzydzieste bez potknięcia? Raczej nie. Najważniejsze, żeby mieć miękkie lądowanie w ramionach ludzi, którzy nas kochają. I właśnie o tym jest ta książka.

Tych, którzy po książkę sięgną, patrząc wyłącznie na nazwisko autorki, zaskoczy, że jest to biografia. I to biografia osoby wciąż młodej, która nie skupia się na doświadczaniu przełomowych momentów historii, a na dorastaniu, a potem na dojrzewaniu i odnajdywaniu siebie w dorosłości.

Alderton wraca wraz z czytelnikiem do samej siebie od wieku późnej nastoletności, ale skupia się przede wszystkim na trzeciej dekadzie własnego życia, na własnych szalonych latach 20., w których nie brak było trudności i rozczarowań, ale które miały też swoje dobre momenty i które ukształtowały ją jako osobę.

Ważne dla mnie jest to, że autorka nie próbuje tu kreować siebie, lecz szczerze przyznaje się do własnych wad, niekoniecznie mądrych wyborów. Opisuje, jak pragnienie o czerpaniu z życia garściami pchało ją do lekkomyślnych zachowań. Tak intensywnych, że czasem szeroko otwiera się oczy, patrząc na niefrasobliwe podejście do "zabawy" czy bezpieczeństwa.

Ale to nie tylko opowieść o szalonych imprezach, ale także o stopniowym dojrzewaniu do myśli, że są one też pewnym substytutem, a także o tym, jak wraz z dojrzałością pojawia się potrzeba zmian i pracy nad sobą.

Jednak najistotniejsza w kreślonym przez autorkę obrazie młodości jest przyjaźń. Bo choć Wszystko, co wiem o miłości jest też historią związków (nie tylko własnych) romantycznych, to w istocie staje się peanem na rzecz przyjaźni. Na rzecz tej najpiękniejszej miłości, o której czasem zapominamy, wiążąc się z partnerem lub partnerką, a w młodości to ona bywa kluczowa, choć nie może pozostać niezmienna.

Alderton pisze prosto i szczerze, ale nadaje literacki sznyt swojej opowieści. Świetnie eksploruje niczym refren tytuł własnej powieści, obrazując, jak bardzo wiek i doświadczenia zmieniają postrzeganie tego, czym jest miłość i jak się powinno ją okazywać. Nawet jeśli doświadczenia autorki nie będą w was rezonować echem, to warto przyjrzeć się jej spostrzeżeniom i poddać refleksji.

Ma książka swoje lepsze i gorsze momenty, zdaję też sobie sprawę, że trudno się z autorką utożsamiać w każdym z jej doświadczeń. Jednak lektura książki w kontekście jej własnych powieści jest interesującym doświadczeniem. Pozwala dostrzec, jak wiele powieściowych wątków jest pokłosiem osobistych doświadczeń, nawet jeśli nie w postaci dokładnego odwzorowania, to wypływających z doświadczeń obserwacji i wniosków. 

Dla mnie osobiście ważny okazał się jeden wątek, wspólnota doświadczeń bardzo wysokich dziewczyn z okresu dojrzewania. I choćby dlatego cieszę się, że po książkę sięgnęłam. Możecie uwierzyć mi na słowo - to jest coś, co w literaturze spotyka się bardzo rzadko, a już czytanie o tym, że ktoś miał dokładnie te same przeżycia i trudności, dla mnie jest zawsze odkryciem.

Nie do końca rozumiem określenia, że książka jest literackim wydarzeniem, bo literacko jest ona po prostu biografią ograna pomysłem, całkiem dobrym. Powtarzającym się refrenem podsumowującym zmieniającą się optykę, obrazowaniem współczesnego świata przez język, włączenie rozmów, maili, SMS-ów... Jest też jednocześnie ta książka ciekawym portretem młodych dorosłych, którzy dojrzewają we współczesnym świecie, mierzą się z wyzwaniami rynku pracy, wchodzą w romantyczne związki, zakładają rodziny lub pozostają samotni. Trochę szalona, trochę refleksyjna i skłaniająca też do autorefleksji, jest też celebracją przyjaźni, która pozostaje ważna, nawet gdy się zmienia.

Autor: Dolly Alderton
Tytuł: Wszystko, co wiem o miłości 
Tłumacz: Aga Zano
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie

Egzemplarz recenzencki

Komentarze

Copyright © zaczytASY