Sarah Pekkanen, Dom ze szkła [Gorzka czekolada]
Wbrew pozorom o dobry thriller psychologiczny nie jest łatwo. Nie przy tak rozbudowanej produkcji gatunku. Coraz trudniej tu o oryginalność, a autorzy, w pogoni za zaskakującymi zwrotami akcji, potrafią zapętlić się w niewiarygodnych zabiegach fabularnych. Miałam w związku z tym sporo obaw, gdy sięgałam po Dom ze szkła Sarah Pekkanen, ale też i nadzieję, bo zaintrygował mnie zarys fabuły.
Z pozoru idealna rodzina wiodąca idealne życie. A może rodzina, która żyje idealnym kłamstwem?
Młoda niania, która wypadła przez okno – a może ktoś ją wypchnął? Dziewięcioletnia dziewczynka, która zbiera ostre przedmioty i uparcie milczy. Prawniczka, która ma za zadanie odkryć, kto w tej rodzinie jest ofiarą, a kto mordercą. Ale jak ustalić prawdę, kiedy wszyscy kłamią?
Od chwili, gdy Stella Hudson, sądowa rzeczniczka interesu dziecka, przekracza bramę pozłacanego domu Barclayów, dociera do niej, że sprawa śmierci opiekunki dziewięcioletniej Rose jest bardziej złożona, niż się obawiała. Dom sprawia upiorne wrażenie: plastikowy, bez jednego odłamka szkła, a mieszkańcy desperacko strzegą jego tajemnicy.
Wszyscy są podejrzani o morderstwo opiekunki. Matka, ojciec, babka, partner niani. A może nawet Rose? Czy osoba, którą Stella ma chronić, jest tą, której powinna się wystrzegać?
Autorka stawia na kameralną historię, w której to, co najstraszniejsze, dzieje się w domu, w miejscu, które powinno być azylem. I bardzo umiejętnie wprowadza w tę historię element zagrożenia. Ciekawie, bo sama zbrodnia w domu już się wydarzyła, ba, nawet śledztwo i szum medialny spowodowany wypadkiem (czy wypadkiem?) i skandalem są już nieco przebrzmiałe. Tyle że niebezpieczeństwo nie zniknęło, a my będziemy się mu przyglądać.
W centrum wydarzeń staje kuratorka sądowa zajmująca się osobami nieletnimi, która pomaga sądowi podjąć najlepszą dla dziecka decyzję w przypadku spraw rozwodowych i rodzinnych. Ma działać na rzecz 9-letniej Rose, w której domu doszło do wypadku (a może jednak zbrodni?). Dziewczynka budzi w niej uśpione demony, przypomina o ranach, jakich sama doznała jako dziecko. A sprawa rodziny Barclayów rozgrywać się będzie równolegle z bardziej osobistym śledztwem.
Pekkanen buduje napięcie z rozwagą, kontroluje przepływ informacji, jak dodawane do rozpalonego ogniska polana. Wszystko, co odkrywa bohaterka, jej spostrzeżenia, ulotne wrażenia, odrobinę zmieniają optykę historii i budzą coraz większy niepokój. Próby uchwycenia całości obrazu i odkrycia prawdy przypominają pełne powidoków próby spoglądania w słońce. Gdy już udaje nam się uchwycić zarys ciągu przyczynowo-skutkowego, rozwiewa się on niczym miraż.
W tej intrydze nie ma miejsca na brutalne opisy, szybkie pościgi czy dynamiczną akcję, a jednak książkę czyta się z zapartym tchem. To rasowy thriller psychologiczny, którego siła opiera na napięciu, na dusznej atmosferze, w której czytelnik - tak jak protagonista - zaczyna kwestionować wszystko i wszystkich. Niejasne intencje, tajemnice, świetnie zarysowana dynamika relacji między postaciami sprawiają, że w kameralnej opowieści emocje wrzą jak w tyglu.
Świetnie wypada w powieści zestawienie dziecięcej traumy Rose i przeżyć Stelli z dzieciństwa, przez co bohaterka widzi w małej odbicie samej siebie. Jednocześnie autorka świetnie akcentuje ryzyko , jakie to podobieństwo ze sobą niesie i możliwą nieobiektywność wobec podopiecznej. Ale to niejedyna dobrze budowana paralela, bo obok wspomnianej autorka tworzy też rys podobieństwa między Stellą a doświadczeniami opiekunki Rose. Te zbieżności są nie tylko ozdobnikami, ale interesująco podbijają napięcie i mają zwodniczy wpływ na odbiór wydarzeń.
To powieść przemyślana, zbudowana ze starannie dobranych elementów i - poza drobiazgami - nieprzekombinowana. Jej siłą jest napięcie i duszna, wypełniona niepokojem atmosfera, której towarzyszy niespieszne tempo. To opowieść nie tylko o zbrodni, ale o rodzinnych więzach, zależnościach, które w ludziach wyzwalają to, co najlepsze, i to, co najgorsze. O tajemnicach, manipulacji i jednoczeniu się w ochronie bliskich. O dążeniu do prawdy i trudnych decyzjach, które czasem trzeba podjąć w najlepiej rozumianym interesie dziecka. To wielowarstwowa intryga i umiejętne zwodzenie czytelnika, które rzeczywiście przykuwa do lektury.
Autor: Sarah Pekkanen
Tytuł: Dom ze szkła
Tłumacz: Joanna Krystyna Radosz
Wydawca: Gorzka czekolada
Egzemplarz recenzencki.
![Sarah Pekkanen, Dom ze szkła [Gorzka czekolada]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjk2QNI5HbSb0pxWs_2Tj_rWXL4XiJyfMZ-kIjFIfLneO2uyXTtaAkBSRZfV5UUeD_j9oi1su2ZVp62l_C8Ie3EJwWl0t_IpnPgtLmOcwix6V2W2FC6u5Gaq5DQwcACWJj7qZ8s7PkMH30ITo9wDfoc0yVn8jWxIPoCTcHyIccIw0Mm3VTuFS663TBxogo/w512-h640/1a.png)
Komentarze
Prześlij komentarz