Maciej Klimarczyk, Prostytutka [Wydawnictwo Literackie]

 

Maciej Klimarczyk, Prostytutka [Wydawnictwo Literackie]

Nie wiem, jakim dr Maciej Klimarczyk jest specjalistą w swoim zawodzie, choć dochodzą mnie słuchy, że to fachowiec, ale autorem jest z pewnością bardzo dobrym. Sprawdziłam to i mogę potwierdzić, że po książki autora warto sięgnąć. Tak było z debiutancką Śpiewaczką, tak było też z Prokuratorką . Trzecia książka - Prostytutka - tylko potwierdza moją dobrą opinię. 

Zakazane namiętności, niespokojne umysły i brudne dusze

Bydgoszcz, pochmurny listopadowy dzień. Cierpiący na depresję Patryk Maciaszek wypada z okna. Policja mówi o samobójstwie, matka chłopaka o błędzie lekarskim.

Śledztwo zmierza w stronę umorzenia – do momentu, gdy kryminalni znajdują w mieszkaniu Patryka pewien film. Poza dowodem w sprawie staje się on drzwiami do mrocznego świata seksworkerów i ich bogatych klientów. Świata, w którym życie na krawędzi jest normą.

Maciej Klimarczyk umiejętnie splata wątki kryminalne, obyczajowe i medyczne, uważnie przyglądając się emocjom bohaterów. Odkrywa mroczne zakamarki świata, w którym ciało jest towarem, a czułość iluzją.

Skusisz się, by wejść?

Autor napisał książkę równie dobrą co dwie poprzednie. Gradacja tytułów zapewne zależy od osobistych preferencji czytelniczych, ale mnie osobiście ten tytuł podoba się najbardziej (choć po piętach depcze mu tom drugi, co oznaczałoby, że z książki na książkę jest coraz lepiej, a już debiut był udany). 

Maciej Klimarczyk trochę przewrotnie używa w tytule dla określenia pracownika seksualnego  formy żeńskiej, w centrum intrygi stawiając jednak eskorta. To znacznie rzadziej eksplorowany motyw, a przez to ciekawszy. Interesująco udało się autorowi zarysować zarówno podobieństwa, jak i różnice w pracy seksualnej kobiet i mężczyzn, a jednocześnie nie demonizować "zawodu", pokazując związane z nim zagrożenia. W powieściowej tkance znajdziemy wiele rozsianych detali, które budują wielowymiarowy obraz sexworkingu i przyczyn wyboru takiej ścieżki. Rzetelność i wiarygodność tego wątku zasługuje na duże uznanie.

Doceniam, że choć autor ukazuje mroczne oblicze życia osoby parającej się usługami seksualnymi, nie czuć w powieści tonu sensacji. Autor nie stara się czytelnika zszokować, nie epatuje naturalistycznymi opisami i nie odbiera godności ofierze zbrodni. To bardziej ubrany w fabularną formę przyczynek do analizy zachowań i wyborów bohatera oparty na psychologii postaci. Jest to przygnębiający obraz spirali zdarzeń, które spychają człowieka ku depresji i nie pozwalają się wyrwać z błędnego koła prowadzonego stylu życia.

Znamienne dla stylu autora jest to, że tworzy wiarygodne portrety psychologiczne bohaterów,  korzystając też ze swojej zawodowej wiedzy. Dzięki temu to nie tylko ciekawe kreacje charakterologiczne, ale sprawnie i wiarygodnie konstruowane motywacje i reakcje postaci, a wątki terapeutyczne – przetykane retrospekcjami – pozwalają na pełny ogląd sytuacji i psychologiczną analizę. W bardzo ciekawy sposób pokazane jest, jak brak szczerości pacjenta utrudnia prowadzenie terapii i właściwą diagnozę, a motyw ten zgrabnie został wpleciony w fabułę, dookreślając postać Maciaszka równie dobrze co jego emocjonalne rozchwianie, impulsywne reakcje i przeszłość, która wiąże się z wykorzystaniem nastolatka przez dojrzałą krewną.

Historia prowadzona jest nielinearnie. Śmierć pacjenta Dreckiej staje się punktem wyjścia dla śledztwa, ale też spojrzenia wstecz, na ciąg zdarzeń, które doprowadziły do śmierci młodego mężczyzny. Czytelnik ma tę przewagę nad śledczymi, że staje się świadkiem wielu zdarzeń, do których policja i prokuratura nie mają dostępu. Poznają bohatera tak, jak nie udało się to nawet doktor Dreckiej, z którą Maciaszek nie był przecież szczery. Czytelnik zyskuje przewagę nad śledczymi, co jednocześnie podbija dobrze zbudowane napięcie i napędza nerwowe oczekiwanie, czy prokuratura i policja odnajdą podejrzanych i zdobędą dowody. Troje podejrzanych zostało wykreowanych odpowiednio wyraziście i z odpowiednią motywacją, by kierować na siebie uwagę i zmusić czytelnika do podszytych niepewnością domysłów. I choć w pewnym momencie można pokusić się o wskazanie właściwego podejrzanego, do niemal do końca nie ma się w tej kwestii pewności. Jednocześnie wszystkie wątki się dobrze zazębiają i tworzą spójną całość.

Jestem fanką zakończenia powieści, choć z wiadomych względów nie mogę tego zdania uzasadnić. Powiem, że jest to bardzo prawdziwe i wiarygodne rozwiązanie sytuacji. Cieszy, że autor trzyma się realiów, a nie stosuje fabularne tricki i nie ulega pokusie podsunięcia śledczym niespodziewanego świadka prowadzącego do uproszczenia pracy śledczych.

Powieść wciąga i angażuje, budzi silne emocje, choć jej język pozostaje wyważony. To rasowy kryminał, który doskonale eksploatuje sferę obyczajowo-psychologiczną. Z szacunkiem i wnikliwością opisuje realia życia sexworkerów, ale też trudne życiowe doświadczenia związane z przemocą seksualną. Fabuła nie epatuje naturalizmem i brutalnością, pozostawia przestrzeń dla czytelnika, stanowi szkielet, który można samodzielnie wypełnić, bez zbędnej dosłowności. To rewelacyjna lektura dla miłośników gatunku i wszystkich, którzy od kryminału oczekują czegoś więcej niż krwawej zbrodni. Świetnie osadzona w realiach powieść, która zjednuje odbiorcę autentyzmem.

Autor: Maciej Klimarczyk
Tytuł: Prostytutka 
Wydawca: Wydawnictwo Literackie

Egzemplarz recenzencki.

Komentarze

Copyright © zaczytASY