Sylwia Trojanowska, Król tanga [Marginesy]
To niezwykła książka nie tylko o niezwykłym człowieku. To opowieść, która mieści w sobie o wiele więcej niż mogłoby się wydawać. Książka, która czaruje słowem i wciąga w swój świat tak bardzo, że zdaje się on odległy na wyciągnięcie ręki.
Sylwia Trojanowska snuje opowieść o Tadeuszu Millerze i jego żonie Lunie, zaczynając ją w momencie, gdy oboje przenoszą się do powojennego Szczecina. Do miasta, które jeszcze do niedawna zamieszkiwane było głównie przez Niemców. Zabiera też czytelnika do czasów, które były bardzo niespokojne, o czym często zapominamy, sprowadzając nieco umowną datę zakończenia wojny do wizji końca przemocy.
Autorka doskonale odmalowuje atmosferę tamtych czasów, z prostych, wyrazistych elementów i scen tworząc portret czasu niepewności i niepokoju. Pozwala nam zobaczyć chwile wysiedlania Niemców, czas kradzieży i rozbojów, kombinowania i załatwiania. Czas ciągłych braków i poszukiwań, w którym ludzie jednak z uporem próbowali odbudowywać swoje życie. Skupia się nie na ówczesnej polityce, ale na zwykłych ludziach, którzy muszą sobie radzić z codziennością. I wspaniale pokazuje, jak w tej rzeczywistości wyglądało życie człowieka, który miał duszę artysty i ogromny talent.
Powieść skupia się na bardzo krótkim wycinku życia Millera, ale treściowo jest ogromnie bogata. Pokazuje nam, jak artysta zarabiał na chleb, z trudem wiązał koniec z końcem, ale dzięki odrobinie szczęścia i potędze talentu trafił do radia, a potem zaczął nagrywać płyty. Autorka pisze tak plastycznie, wręcz sensualnie, że czytelnik może wręcz zobaczyć ulice powojennego Szczecina, poczuć atmosferę lokalu, w którym Miller śpiewał i niemal usłyszeć jego wyjątkowy wokal.
Ale to wciąż nie wszystko. Bo Król tanga jest opowieścią o Millerze, ale też o jego żonie, Lunie. O niezwykłej kobiecie, która była dla artysty opoką, której wiara pchała go do przodu, która znosiła niedogodności i samotność, żeby jej mężczyzna mógł zrealizować marzenie. To ucięcie, poruszające, dojmujące, niesamowite, dosłownie kipi z kart powieści, a jednocześnie nie wydaje się przesłodzone. Autorka nie popada w banał, unika kiczu, tworząc świetny, autentyczny portret dwojga mocno związanych ze sobą ludzi. I to jeden z najpiękniejszych aspektów powieści.
To powieść, w której czuć staranny research i która z naturalnością i lekkością zabiera czytelnika do rzeczywistości Tomasza Millera. Pięknie napisana, przemyślana, doskonale skomponowana opowieść, która pozostaje możliwie wierna faktom, a dzięki beletrystycznej formie ma szansę dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. Opowiedziana z szacunkiem i czułością, sugestywnie obrazująca powojenne realia, emocjonalnie angażująca, z realistycznym obrazem wspaniałej relacji Luny i Tadeusza. Tym bardziej poruszająca, że prawdziwa. Wspaniała propozycja dla wszystkich, którzy szukają wyjątkowych, inspirowanych faktami opowieści. Hołd dla dwojga głównych bohaterów, a jednocześnie próba przywrócenia i ocalenia opowieści o artyście, który żył zdecydowanie zbyt krótko, by w pełni rozbłysnąć.
Autor: Sylwia Trojanowska
Tytuł: Król tanga
Wydawca: wydawnictwo Marginesy
Egzemplarz recenzencki.
![Sylwia Trojanowska, Król tanga [Marginesy]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_yT8BOx1XttFEidSl3lGPzNLv8F7FelbLZBLc4sQXLCoAys37YJQx195aPGaG9_Zzm-HdwAgsItTCLAkErn4d7wRz5oJGwrbnl1Cl4MK4Ia0pxXFFGOTxLY9KRx1ElcKb9nAaONKbBT64SNfvY_F18TWruAAl5vcSoZhpPNmV8xjpo19rNqULqihaZSo/w480-h640/Sylwia%20Trojanowska,%20Kr%C3%B3l%20tanga%20%5BMarginesy%5D%20(3).jpg)
![Sylwia Trojanowska, Król tanga [Marginesy]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhdwS-e_mE981RNRE2cOb0x4mRmxTMpM16boLfCgD1vxuQB3-VcQb4HJzWXjzQ5ZNF1rWYUII0akYdkZUE2T4minY2p2TEG0YXA6Gw9kkgzg9mAKj3CHgXDazHWkdf2jokMo9BzLdS2RI6ZzGDVVv-4ZZaRS31ABwaDP8VuskmglqK1c-IROjYu0ZVr3mI/w300-h400/Sylwia%20Trojanowska,%20Kr%C3%B3l%20tanga%20%5BMarginesy%5D%20(1).jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz