Anna Arno, Do pana kieruję moje milczenie. Spotkania, których nie było [Znak]
Gdybanie o tym, co mogłoby się zdarzyć, to ciekawy punkt wyjścia do opowieści, której rolę odgrywają mniej lub bardziej znane osobistości z czasu schyłku austro-węgierskiego świata. Ale sednem książki nie jest snucie przypuszczeń, a uchwycenie zarysu postaw intelektualnych elit wobec rodzącego się zła.
Na kartach książki pojawia się Hitler, najgłośniejsze i najbardziej rozpoznawalne nazwisko, ale tylko dlatego, że chodził do tej samej co Wittgenstein szkoły (choć do innej klasy). A jednak nie staje się dominantą rozważań, jest tylko punktem odniesienia, znakiem, że dwóch tak różnych ludzi wywodziło się z podobnego edukacyjnego środowiska. Autorka nie zagłębia się choćby w rozwadzania, jak wyglądałby świat, gdyby Adolf został przyjęty do akademii i zajął się malarstwem, choć jednocześnie prowokuje, by to czytelnik zajął się refleksją w temacie.
Tymczasem poświęca uwagę innym, z których najbardziej zachwycił mnie Wittgenstein, choć przecież sam w sobie najmniej mi znany. Ten fascynujący człowiek, który mógł żyć w luksusie, postanowił spożytkować majątek w służbie innym, wspierając innych bez zadęcia, często nawet nie ujawniając obdarowanym swoich personaliów. I choć nie udało mu się całkiem odmienić świata, to podziwiam upór w dążeniu do celu, odrzucenie profitów, same starania. I ty pojawia się inne "gdybanie". Jak wyglądałby świat, gdyby więcej w nim było Wittgensteinów...
Niedoszłe spotkania, rozmijanie ścieżek, otarcie o włos to jeden aspekt historii. Ważniejszym jest obraz losów ważnych postaci ze świata kultury w okresie poprzedzającym Wielką Wojnę i nieco później. To opowieść o twórczym dojrzewaniu, zmieniających się nastrojach, o milczeniu i trudnych doświadczeniach. Każdy czytelnik może doszukać się tam nieco innego zestawu interesujących go kwestii.
To, co najważniejsze, to fakt, że sam esej jest również rzetelny warsztatowo. Przemyślany konstrukcyjnie, ujęty w koncepcyjną klamrę. Uporządkowany, ale też otwierający szerokie pole do rozważań własnych, których przewodnikiem jest zamysł autorki. To lektura wymagająca, przede wszystkim skupienia i czasu na refleksję, ale jednocześnie warta uwagi, oszczędna w słowach i bogata w treści. Poruszająca opowieść o samotności, poszukiwaniu, sile i słabości. O ścieżkach, które mogły i powinny były się przeciąć. O człowieczeństwie i czysto ludzkich doświadczeniach, które dotykają wielkich ludzi. Wartościowa pozycja dla tych, którzy szukają rozbudowanego pola do refleksji.
![Anna Arno, Do pana kieruję moje milczenie [Znak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiXpcg0dthoWMXEWwia-Wn9BSUtRsVXiHqy2W38M2XFKRrQy9pDOpvwGiFdq78HHeXkBD3tYGVH9lJqXgJp-XqEzVkZgldbQXDQorbvnMEkhHmMbxCHRdpT0TPNPT6-GKx_ov5LXFJFgkAIcgjEZzgHVTg7obkyPYojsMNTXnIhnUkEIW1nNyDVDj_wUTs/w512-h640/Anna%20Arno,%20Do%20pana%20kieruj%C4%99%20moje%20milczenie%20%5BZnak%5D%20(2).png)
![Anna Arno, Do pana kieruję moje milczenie [Znak]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhyRjMJXK8gc0nbrHBcFNdv2L4VK9wcAc_Wkk1ndaz600wMBVlH9Yxe_1Y8uSOXvEnGrgLhOxT1_0g7ae1hOCdeAgZ2m8YtE35TDziGQseyhnCCxyyVOhUSY7CnccVED4MzsIGs0sdgg1tb3TJAIC2PzVD7HKAveFgPhL7lkio-ErBeODSecYwMKnhM98E/w300-h400/Anna%20Arno,%20Do%20pana%20kieruj%C4%99%20moje%20milczenie%20%5BZnak%5D%20(1).jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz