Bruna De Luca, Livia w Rzymie [Wilga]
Co powiecie na młodzieżową opowieść we włoskim klimacie? Taką doprawioną miłosną nutką, wciągającą, przyjemną także dla starszego odbiorcy? Coś, co bez obaw można podsunąć nastolatkom w czasie wakacji? Zerknijcie na Livię w Rzymie Bruny De Luki.
Zanurz się w słonecznym Rzymie, gdzie lato smakuje pierwszą miłością i odkrywaniem siebie.
Szesnastoletnia Livia spędza wakacje w Rzymie. Pomaga w barze swojej babci i próbuje odnaleźć się między dwiema tożsamościami – pół-Szkotki i pół-Włoszki. Czuje się jak przybysz, dopóki nie poznaje Giulia – pewnego siebie chłopaka, który od pierwszego spotkania działa jej na nerwy. Ich relacja zaczyna się od spięć, uszczypliwości i nieporozumień, ale z czasem ta pełna iskier niechęć przeradza się w coś znacznie głębszego. Wśród gwaru rzymskich ulic, zapachu jedzenia i letnich wieczorów Livia zaczyna odkrywać nie tylko miasto, ale też samą siebie.
To klimatyczna, pełna emocji opowieść o dorastaniu, relacjach i pierwszych uczuciach, wzbogacona o uwielbiany motyw enemies to lovers, osadzona w malowniczej scenerii Rzymu. Idealna na lato – wciągająca i pełna uroku historia, która zostaje z czytelnikiem na dłużej.
To jedna z tych opowieści, które pozostawiają wrażenie ciepła na duszy, ale też lekkości doskonale rezonujących z wakacyjną aurą. Opowieść, przy której można się odprężyć, a jednocześnie ekscytować rozterkami bohaterki i poczuć choć w części klimat Rzymu, nie tylko tego dostępnego dla turystów.
Główna bohaterka jest dziewczyną, która budzi sympatię i łatwo przywiązuje do siebie czytelnika, przez co jej perspektywa i jej rozterki stają się odbiorcy bliskie. Z jej bohaterem jest nieco trudniej, bo początkowo na jego wizerunek rzutują podejrzenia bohaterki. I choć rozwijające się między nimi uczucie można przewidzieć, to jednak wypada na tyle interesująco, by nie budzić potrzeby przewracania oczami w czasie lektury.
Emocjonalna warstwa powieści jest dobrze wyważona. Autorka bowiem stawia nie tylko na romans, choć bardzo wiarygodnie portretuje rodzące się uczucie. Jest tu bowiem miejsce na odrobinę ciekawości i fascynacji, ale też wywołana zazdrością o relację z babcią niechęć i podejrzliwość. Emocje rozwijają się i zmieniają w czasie, dzięki czemu całość nabiera realizmu.
Autorka bardzo interesująco wprowadza do fabuły wątek kulturowej przynależności i niepewności znanej często dzieciom imigrantów urodzonym w krajach, do których udali się ich rodzice. Livia nie czuje się autochtonką w Szkocji ze względu na wygląd, pochodzenie i pewne zwyczaje, które zaszczepili jej rodzice, ale we Włoszech także nie jest traktowana jako swoja, choćby dlatego, że choć jest dwujęzyczna, to angielski pozostaje jej pierwszym językiem. Bardzo podobne doświadczenia ma jej poznana na kursie językowym przyjaciółka, dla której włoski jest pierwszym językiem, a arabski dodatkowym, ale która ze względu na pochodzenie rodziny również nie jest traktowana jak miejscowa.
Prowadząc wątek tożsamości kulturowej dzieci imigrantów, De Luca sprawia, że historia nabiera głębi. Nie jest już tylko opowieścią o przełamywaniu niechęci i rodzącym się uczuciu, ale o odkrywaniu kultury przodków i próbie odpowiedzi na pytanie o własne miejsce na świecie. Zwraca uwagę na ciekawy aspekt, jakim jest traktowanie ludzi jak swoich i obcych oraz o ciekawych połączeniach, jakie powstają na styku kultur.
To książka, przez którą się płynie z lekkością, ale też angażująca lektura. O ratowaniu rodzinnego biznesu, o próbie łączenia tego, co stare, z nowym. O kulturowej przynależności, napiętych relacjach rodzinnych, przyjaźni i - oczywiście - rodzącym się uczuciu między dwojgiem młodych ludzi.
Autor: Bruna De Luca
Tytuł: Livia w Rzymie
Tłumacz: Anna Hikiert-Bereza
Wydawca: wydawnictwo Wilga
Egzemplarz recenzencki
![Bruna De Luca, Livia w Rzymie [Wilga]](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjf0VQathtVnF_DB3Z1NARmmaTWnVPQcjVLfC-v1mQiXPxQcj2T5zxU-wWwf2OX_C1GKFusj7UsTl6mvh0Ea5harKjk_FeACTTP17KgYHDgdsPOT4ep8d-iIT3soT030UR7svqiaZctopCbV5ZC0c4gaGgdTKfCcHGUXealFZciJgcAOOQ6Ry2ON0byBPM/w480-h640/Bruna%20De%20Luca,%20Livia%20w%20Rzymie%20%5BWilga%5D.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz